strzelajace powietrze w kranie???




Okej, a co jeśli takie samo zjawisko występuje w konfiguracji z
pompa
głębinową? Utopioną na pewno silidnie i nie mającą szans
najmniejszych na
zassanie powietrza?



Może nieszczelny zawór zwrotny na pompie itp., 'na postoju' woda ci
minimalnie opada w instalacji (niedużo, bo najwyżej do wyrównania
ciśnienia pary nasyconej wody w danej temp.), ale tworzy się 'pustka',
którą potem wydmuchuje ci w kran.

J.



--
Boni


     

  strzelajace powietrze w kranie???


minimalnie opada w instalacji (niedużo, bo najwyżej do wyrównania
ciśnienia pary nasyconej wody w danej temp.), ale tworzy się 'pustka',
którą potem wydmuchuje ci w kran.



No to jest pomysl wart sprawdzenia, dzieki

J.


  Poprawcie jeśli się mylę

blad polega na tym ze przyjmujesz nieliniowy wzrost cisnienia
czastkowego pary wodnej wewnatrz przegrody; IMHO nie ma po temu zadnych
ani matematycznych ani fizycznych powodow. Jestem teraz nieco zajety,
ale tak uparta argumentacja wymaga powaznego potraktowania; sprobuje
przy najblizszej okazji przemyslec sprawe



Linia ciśnienia pary wodnej nasyconej wynika z wyliczeń
a linia rzeczywistego ciśnienia jest liniowa
Budownictwo Ogólne
Wacław Żenczykowcki ton 3/1
Problemy Fizyki Budowli i Izolacji str. 88 i 89

Jacek


  Poprawcie jeśli się mylę

Linia ciśnienia pary wodnej nasyconej wynika z wyliczeń
a linia rzeczywistego ciśnienia jest liniowa
Budownictwo Ogólne
Wacław Żenczykowcki ton 3/1
Problemy Fizyki Budowli i Izolacji str. 88 i 89

Jacek



Widzę, że nie dajesz za wygraną.
Błąd który notorycznie popełniasz to święta wiara w to co zobaczysz
na swoim wykresie zrobionym w exelu, jeśli się nie mylę.
Wykres nasyconej pary wodnej jest rzeczywiście nieliniowy... ALE
ekstremum tego wykresu (czyt. minimum) może ewentualnie zetknąć się z
liniowym
wykresem rzeczywistego ciśnienia tylko na jego krańcach (pow. wew. lub zew.)
A dlaczego ? a no dlatego, że opór dyfuzyjny przegrody jednorodnej jest
constans.
Zagłębiając się w to bardziej zakładam, że można by to udowodnić licząc
jakąś granicę
ze zmienną jako ciśnieniem ale wybaczcie nie zamierzam się doktoryzować nad
tym
problemem.

Jeszcze jedna uwaga ogólna na koniec.
Pamiętajcie niedowiarki, że prawa fizyki są tylko modelowane aparatem
matematycznym,
i najczęściej dany model obliczeniowy ma zastosowanie TYLKO do określonych
warunków, nie można go bezkrytycznie aproksymować na wszystkie przypadki.
Fizyka to jest nauka przyrodnicza, a nie bezduszny aparat matematyczny.

Chris


     

  Komin i cegła klinkierowa
 Sory ale juz nie ty jeden piszesz, ze nie
o wytrzymalosc chodzi ale o punkt rosy to oswiec kolege ktory nie rozumie.

vpw



Zatem co następuje:
W temperaturze wysokiej z godnie z prawami fizyki stopień nasycenia parą
wodną jest znacznie wyższy niż w temperaturze niższej.
Przyjmując z grubsza zasadę ,że każdy układ fizyczny pozostaje w równowadze
i

p*V/T= constans (bardzo z gruba ale dla naszych rozważań wystarczy)
   p-ciśnienie
   V-objętość
   T- temperatura
czyli jeśli np. temperatura rośnie ( komin się grzeje bo w piecu palą) to
ciśnienie rośnie, przy stałej objętości,
zatem więcej pary wodnej może się "rozpuścić" w powietrzu. Para zasysana
jest przez spoiny w cegle.
Teraz przestają w piecu palić i robi się zimno. Wszystko stygnie bardzo
szybko, a para przekracza punkt nasycenia powietrza, owy PUNKT ROSY. Od tego
momentu po prostu powietrze nie jest w stanie utrzymać w sobie więcej wody.
Następuje wytrącanie się wody i zapełnianie wolnych przestrzeni w cegle. No
a w zimie i zgodnie z prawem Pascala o równomiernym ciśnieniu itd. woda
zamarza i rozsadza cegłę.
i wszycho!
Dlatego w PN jest cegła pełna, która otworków nie posiadająca zniszczona nie
będzie.

Na tym wpis zakończono!


  Zaparowane rosą okna... zamazające zimą

Miałem podobny problem i już go nie mam :-)
Problem lezy w tzw "ciśnieniu pary nasyconej". Nie będę się wdawał w
szczegóły.
Jedyne rozwiązanie: wentylacja i tylko wentylacja. Zamontowałem sobie
wentylatory ( po jednym w kuchni i łazience). Wentylatory sterowane są
programowanymi zegarami - gdy jeden się włącza drugi wyłącza (na zmianę co 1
godzinę) i problemu już nie mam. A zdarzało się iż na szybach było z 2cm
lodu.
Polecam ten sposób bo zima tuż........ (w Polsce pierwsze przymrozki)



A może odrobinę więcej szczegółów na ten temat?
Nie bardzo widzę szansę na zamontowanie wentylatora w kuchni...
Kuchnia jest połączona z pokojem mieszkalnym niby-ścianką, bez drzwi.
Gdzie ten wentylator jest umieszczony u ciebie i skąd dmucha gdzie?
Co do wentylatora w łazience to ma małą wydajność - ot taki odsmradzacz :-)


  Zaparowane rosą okna... zamazające zimą

| Miałem podobny problem i już go nie mam :-)
| Problem lezy w tzw "ciśnieniu pary nasyconej". Nie będę się wdawał w
| szczegóły.

A może odrobinę więcej szczegółów na ten temat?



Właśnie - więcej informacji - ciekawy temat, wcześniej było coś na liście, ale
nic nie wnosiło do przyczyny. Znając przyczynę może znajdą się inne sposoby na
roszenie tych szyb - u mnie czasem występuje to roszenie - czasem nie.
I tak do końca nie wiem co o tym myśleć. Zaczęło więcej rosić po wstawieniu
żeluzji wewnętrznych do okien (dlaczego ?).


  Czy styropian oddycha?
Czy ktoś wie jak to jest z oddychaniem ściany ocieplonej styropianem?
Taka ściana podobno nie oddycha. Z kolei styropian dobrej jakości ma
przepuszczać parę wodną a nie wchłaniać wody.  Więc jak to jest naprawdę ?
Czy przepuszczanie pary wodnej przez styropian ma jakieś znaczenie
praktyczne  dla chcących budować "oddychające"ściany?

                                                            Janusz

| Istnieje kilka pojęć: przepuszczalność pary wodnej, ciśnienie pary



nasyconej itp., które definiują właściwości materiałów lub układów
ociepleniowych (np. mur + styropian).  Podanie konkretnego przypadku może
pozwolić na określenie układ będzie prawidłowo pracował. W 90% przypadków
nie ma znaczenia czy jest to styropian czy wełna mineralna, ponieważ dopóki
ciśnienie pary nie przekroczy wartości nasycenia w dowolnym miejscu układu,
jest nieistotna jego wartość liczbowa. Jedno jest pewne: koszt elewacji
styropianowej jest do 50% niższy. Dla budynku 300m2 jest to wartość ok.9000
zł.

No to hej
termoeko


  Schemat do pralki autom

| Potrzebuje zawory elektromagnetyczne do sterowania woda (automatyczne
| sterowanie podlewaniem w ogrodku).

Nieco taniej niż przemysłowe będzie w sklepie ogrodniczym. Cenę znam tylko na
osprzęt Gardeny (zob. www.iglak.pl), zaczyna się od 170PLN netto za zawór :-(,
zapewne są i tańsze firmy.



Duzo tansze sa zawory sterowane elektrycznie do grzejnikow. Tylko
dzialaja baaaardzo wolno. Nagrzewa sie w nich mala grzaleczka (~3W)
zwykly silownik dzialajacy prawdopodobnie na zasadzie cisnienia pary
nasyconej. Zaleta jest plynna regulacja (a nie tylko ON/OFF). AFAIK sa
m.in. na 24V. Nie wiem jak z oporami przeplywu przy calkowitym
otwarciu ale moze byc nieciekawie...

gr


  Przegrzewacz pary

Dość proste urządzenie. Para w kotle parowozu jest parą nasyconą.
Oznacza to, że obniżenie jej ciśnienia powoduje wykraplanie się wody.
Aby to zjawisko nie występowało w cylindrach parowozu parę się
przegrzewa. Polega to na skierowaniu pary z kotła do przegrzewacza,
czyli rur umoeszczonych w płomienicach kotła. Para nagrzewa się od
spalin do temperatury rzędu 200 stopni i dalej płynie do silników.



OK - ja to rozumiem w ten sposób:

Para zebrana w zbiralniku pary kierowana jest do specjalnych rur włożonych
jakgdyby w płomienice, tak? A jak głęboko w takim razie są te rury włożone w
płomienice? Dochodzą aż do samego paleniska?

Znasz może śrenicę (mniej więcej) tych rur?

Chciałbym zbudować parowóz opalany węglem (model w skali 1:11 lub 1:8). Na
razie jestem na etapie rozgryzania szczegółów technicznych. Może wiesz czy
gdzieś w sieci można znaleźć coś na temat konstrukcji parowozów?

Zdroofka
Andrzej


  Przegrzewacz pary

A może któryś z kolegów jest mi w stanie wytłumaczyć mi dokładnie co i jak?



Dość proste urządzenie. Para w kotle parowozu jest parą nasyconą.
Oznacza to, że obniżenie jej ciśnienia powoduje wykraplanie się wody.
Aby to zjawisko nie występowało w cylindrach parowozu parę się
przegrzewa. Polega to na skierowaniu pary z kotła do przegrzewacza,
czyli rur umoeszczonych w płomienicach kotła. Para nagrzewa się od
spalin do temperatury rzędu 200 stopni i dalej płynie do silników.

  Przegrzewacz pary

| A może któryś z kolegów jest mi w stanie wytłumaczyć mi dokładnie co i jak?

Dość proste urządzenie. Para w kotle parowozu jest parą nasyconą.
Oznacza to, że obniżenie jej ciśnienia powoduje wykraplanie się wody.
Aby to zjawisko nie występowało w cylindrach parowozu parę się
przegrzewa. Polega to na skierowaniu pary z kotła do przegrzewacza,
czyli rur umoeszczonych w płomienicach kotła. Para nagrzewa się od
spalin do temperatury rzędu 200 stopni i dalej płynie do silników.



Troszkę nie tak.
Para nasycona dla 16 atn (na linii nasycenia) ma juz około 200 st (dokładnie
204) a w przegrzewaczu takim jak na parowozach podgrzewa sie do ok. 350-400
stopni - zależnie od aktualnej pracy lokomotywy (ciągu w kotle)
Przegrzewacze stosuje się przede wszystkim w wyniku zastrosowania w praktyce
prostego wzoru na sprawność  eta = (t - to)/t  :-)
Wzór ten mówi o tym, że sprawność (teoretyczna rośnie jesli temperatura górnego
źrodła ciepła rośnie a dolnego bądź otoczenia maleje). Przegrzewacz włąnie
podwyższa górną temperature czynnika w obiegu termodynamicznym.
Zainteresowanych odsyłam do odpowiednich podręczników z teorii maszyn cieplnych.
Oczywiście przegrzewacz przy okazji zapobiega kondensacji wstępnej, co wskazał
przedmówca.
P.Mierosławski


  Parowozy postmodernizmu

Wynika to z bardzo prostego wzoru,
bedacego juz w programie fizyki dla szkoly podstawowej: (eta)=(T1-T2)/T1
gdzie (eta) jest sprawnoscia silnika cieplnego, T1 temperatura zrodla
ciepla, a T2 temperatura chlodnicy (otoczenia). W nowoczesnym dieslu
temperatura w cylindrach moze wynosic nawet 2000K. Przy temperaturze
chlodnicy 0C (273K) otrzymamy sprawnosc 86%. Jednak nawet najwieksze i
najsprawniejsze diesle nie przekraczaja 50%. W przypadku silnika, w ktorym
czynnikiem roboczym jest woda, i to jeszcze podgrzewana poza przestrzenia
cylindrow, nie bedziemy w stanie osiagnac 1000K, bo zaden kociol nie
wytrzyma cisnienia, do jakiego nalezy podgrzac  wode, aby w tej temperaturze
byla jeszcze woda.



Popraw mnie, jezeli sie myle, ale odnosze wrazenie, ze jest to w pelni
prawdziwe dla parowozu na pare nasycona. Dla parowozu na pare przegrzana
bariere stanowi dopiero temperatura topnienia elementow przegrzewacza, a
tu 2000K nie powinno stanowic wiekszego problemu.

BR


  Parowozy postmodernizmu

Popraw mnie, jezeli sie myle, ale odnosze wrazenie, ze jest to w pelni
prawdziwe dla parowozu na pare nasycona. Dla parowozu na pare przegrzana
bariere stanowi dopiero temperatura topnienia elementow przegrzewacza, a
tu 2000K nie powinno stanowic wiekszego problemu.



Oczywiscie, masz racje. Jednak problem wytrzymalosci przegrzewacza moze tu
jednak byc znaczny. Przy tak wysokiej temperaturze material traci w dosc
duzym stopniu swe wlasnosci wytrzymalosciowe. A mamy tu porzeciez do
czynienia z duzymi cisnieniami. W dieslu mamy stale chlodzenie. Przegrzewacz
trudno tak chlodzic. Chodziac dzisiaj, w dobie silnikow turbinowych...
Trudno cokolwiek powiedziec na temat maksymalnej temperatury i wytrzymalosci
takiego przegrzewacza... Wydaje mi sie, ze rzeczywiscie daloby sie pokonac
te 2000K. Jednak Diesel daje znacznie lepsze warunki do osiagania wysokich
temperatur, niz przegrzewac parowozu. Tak mi sie wydaje...

Z pozdrowieniami,
Grzegorz Mroczkowski


  kurcze ale sliczny film!

TAK TAK TAK!!! Ogladalem to! :-D
Mam nawet nagrany ten fragment. Niestety rec zatrzymalem kiedy
samochodzik toczyl sie do przejazdu a w tym momencie akurat
zmiazdzyl go jakis amerykanski dizel :(



A zgadza się! To jeszcze jeden motyw kolejowy w tym filmie.
Ale w tym przypadku samochód nie wybuchł tak "efektownie"
jak parowóz. Widocznie twórcy filmu pamiętali, że wechikuł
juz nie ma paliwa ;-)

Najbardziej mi sie podoba jak parowoz w powietrzu macha wiazarami
i wydaje takie same dzwieki jak przy jezdzie :)



W tym przypadku podczas spadanie powinien machać wiązarami
i sapać wyraźnie prędzej niż podczas jazdy.

Ten kurz to od piasku w dolinie i od zawartosci tendra (drewno)
moim zdaniem.



Możliwe. Mi sie też nie chciało wierzyć, że spuścili oryginalną,
historyczną ciuchcię na unicestwienie, ale wyglądała tak realnie...
W każdym razie ten rozbryzg piasku i tak wyglądał znacznie
realniej (to były kotły na parę nasyconą i o niższych ciśnieniach
roboczych niż teraz) niż te fajerwerki!

Pic na wode. Chociaz moze to w zwiazku z tymi swiecami wybuchowymi
dla podniesienia predkosci parowozu jeszcze na ladzie?



Świece były trzy - zielona, żółta i czerwona. Wszystkie
powypalały się jeszcze w trakcie jazdy ;-)
No ale w takiej historyjce można wszystko dośpiewać...

Pozdrawiam,
  Tadeusz Domagalski


  Temperatura punktu rosy

Co to wlasciwie jest temperatura punktu rosy?



* punkt rosy, fiz. temperatura, w której para wodna zawarta w gazie (np. w  
powietrzu) pod danym ciśnieniem staje się nasycona.
* temperatura, do której trzeba ochłodzić powietrze, aby zostało nasycone  
parą wodną

Da sie ja obliczyc z takich zmierzonych wielkosci jak:
temperatura,cisnienie,wilgotnosc,naslonecznieni,wiatr,opady?



*Punkt rosy zależy bezpośrednio od ciśnienia parcjalnego pary wodnej. W  
związku z tym zamian ciśnienia powoduje zmianę punktu rosy. Jeżeli  
ciśnienie rośnie, punkt rosy także rośnie. Z grubsza rzecz biorąc, zmiana  
ciśnienia o 1 bar, powoduje zmianę punktu rosy o 2°C.

Ja korzystam osobisćie z Tablic Psychrometrycznych, do psychrometru  
aspiracyjnego, w celu jego wyznaczenia... potrzeba tylko znać tem  
powietrza, i temp powietrza wilgotnego i z jej różnicy otrzymujemu  
wartości prężności pary wodnej, jak również niedosyt, wilgotwość względną  
[%] i wspomniany punkt rosy.

Osobiście polecam strone:
http://www.stronameteo.go-longhorn.net
a dokładniej:
http://www.stronameteo.go-longhorn.net/index.php?page=calc/dewpoint.php

Pozdrawiam - Tomek



Pozdr


  Temperatura punktu rosy

| Co to wlasciwie jest temperatura punktu rosy?
* punkt rosy, fiz. temperatura, w której para wodna zawarta w gazie (np. w  
powietrzu) pod danym ciśnieniem staje się nasycona.
* temperatura, do której trzeba ochłodzić powietrze, aby zostało nasycone  
parą wodną

| Da sie ja obliczyc z takich zmierzonych wielkosci jak:
| temperatura,cisnienie,wilgotnosc,naslonecznieni,wiatr,opady?
*Punkt rosy zależy bezpośrednio od ciśnienia parcjalnego pary wodnej. W  
związku z tym zamian ciśnienia powoduje zmianę punktu rosy. Jeżeli  
ciśnienie rośnie, punkt rosy także rośnie. Z grubsza rzecz biorąc, zmiana  
ciśnienia o 1 bar, powoduje zmianę punktu rosy o 2°C.
(...)
Pozdr
Paweł D.



Chciałem tylko dodać (co jest oczywiste dla Pawła, ale niekoniecznie dla
autora pytania) że maksymalna prężność pary wodnej jest związana z temperaturą
i będzie wyższa przy wyższej temperaturze, pod danym ciśneniem atmosferycznym.
Czyli można na zasadzie analogii powiedzieć że temperatura punktu rosy zależy  
od temperatury powietrza. Jest to związane z tym że w wyższej temperaturze
potrzeba więcej pary wodnej by nasycić daną objętość powietrza i odwrotnie-
przy niższej mniej. M in. dlatego w zimie gdy jest mroźna pogoda mamy tak
dobrą widoczność (powietrze zawiera b. małą ilość pary wodnej).Jak już zostało
powiedziane wystarczy znać temperaturę powietrza i dowolny wskaźnik
wilgotności powietrza by obliczyć temperaturę punktu rosy. janko


  temp PR

Moze teraz wysle sie jako nowy watek...

Witam

Mam pytanie, może dla grupowiczów obeznanych z zagadnieniami pogody wyda się
ono
trywialne, dla mnie jednak, jako laika, odpowiedź rzeczowa będzie niezwykle
istotna.

Czy można powiedzieć, że temperatura punktu rosy jest możliwa w ściśle
określonym
przedziale? Czyli nigdy nie będzie mniejsza, niż 0 st.C, a większa niż... i
tu nawet nie wiem
ile "strzelić"...

Zakładam, że jest to jakaś średnia temperatura dotycząca terenu Polski.

Pozdrawiam

Artur Kubiak



Outlook też podpina do wątku o tej samej nazwie ?? Lipa jakaś...

Temperatura punktu rosy to temperatura do której trzeba ochłodzić
powietrze, aby prężność pary wodnej (ciśnienie pary wodnej) w powietrzu
była równa prężności pary nasyconej.
Oznacza to, że Td zawiera się w przedziale temperatur niższych (lub
równych) od aktualnej temperatury powietrza.

Pozdrawiam
Piotr


  temp PR

O właśnie zainteresowała mnie tabelka "Wartości prężności maksymalnej
pary wodnej (hPa) w funkcji temperatury powietrza (°C)" Ma ktoś wzór na to ?
Piotr



E(t)= 6,112exp[17,62t/(243,12+t)] dla wody (-45 do 60 stopni C)
E'(t)=6,112exp[22,46t/(243,12+t)] dla lodu od -65 do 0 C
gdzie

E, E' ciśnienie pary wodnej nasyconej  wilgotnego powietrza  wzgledem
powierzchni wody (lodu) w temperaturze suchego termometru t

istnieje jeszcze zalezność dla lodu będąca fiunkcja temperatury i
cisnienia

E'L(p.t)= f(p)E'(t)
f(p)= 1,0016+3,15 * 10(-6)p - 0,07/p

L  powinno być w dolnym indeksie a 10(-6) to 10 do minus 6

źródło: "Guide to meteorological instruments and methods of observations"
WMO no 8 Geneva 2000
 Tak nawiasem mówiac używa się raczej określenia cisnienie (czastkowe)
pary wodnej natomiast okreslenia "prężność" uzywano dawniej - nawet tu
istnieją pewne mody

pozdrawiam
Ryszard


  czy wiecie...?

Hm.. po pierwsze, paruje tylko wtedy gdy jest ciekła (lód sublimuje)
po drugie, w przykładach przytoczonych wcześniej (sublimacja lodu w mroźny
dzień) nie można uzasadniać zachodzenia sublimacji "równowagą ciało
stałe -
para" gdyż tej równowagi po prostu nie ma w tym momencie! Wystarczy
spojrzeć na
układ fazowy wody: przy temp -10oC ciśnienie równowagowe jest znacznie
mniejsze
od atmosferycznego...



Piszesz że nie ma równowagi, a potem piszesz, że ciśnienie RÓWNOWAGOWE jest
małe. No więc równowaga istnieje (skoro istnieje ciśnienie równowagowe), w
tym cała rzecz. Nawet jeśli jest ono bardzo niskie, to lód będzie sublimował
aż do stanu nasycenia powietrza parą wodną w danej temperaturze.

AK


  suchy lod - otrzymywanie

Niby drogo ... ale plastyk specjalny [-80 powinien wytrzymac], ksztalt
specjalny, produkcja jednostkowa - to moze i cena odpowiednia :-)



Strumienica - wg. katalogu - to po ludzku pompka wodna (taka do
"produkcji" prozni przy pomocy wody z kranu) - wody o temp. ponizej 0,
nie puscisz, a wrzatkiem tez nie zabardzo jest sens :)))
Swoja droga - wie ktos mozer do jakiego cisnienia mozna PRAKTYCZNIE
zejsc przy pomocy takiej pompki ? Kilkakrotnie mi mowino o o cisnieniu
par nasyconych wody ktorej uzywamy do pompowania ale to jakos tak
teoretycznie wyglada... Na razie mam pompe elektryczna z lodowki ale nie
licze na wiecej niz 0.05 cisnienia atmosferycznego a przydaloby sie
wiecej (mniej :)))
GRG

J.



--


  szybkość wprowadzania zwiazku

| Teoretycznie nie. Inaczej mówiąc: zależy od wymaganego przez Ciebie
| stopnia dokładności, a dalej od:
| - pojemności banieczki i jej kształtu
| - ilości cieczy

Od powyzszych nie. Teoretycznie w takim ukladzie w banieczce panuje
cisnienie pary nasyconej zwiazku - wlasciwym dla 0 stC.
I tylko od tego cisnienia oraz prozni po drugiej stronie zaworu zalezy
predkosc przeplywu pary.



Czy na pewno w żaden sposób nie zależy od powierzchni cieczy tudzież gradientu
temperatury powierzchnia cieczy-ścianka naczynia, :) bo te się z kolei wiążą
się z geometrią i masą samego układu. Mówimy cały czas o układzie
niedoskonałym.


  2 zadania z Persony

Zadanie 1
Jak długo należy przepuszczać prąd o natężeniu 1A przez 100 cm3 0,1M r-ru
względem NaOH i NaCl, aby w wyniku zachodzącej reakcji stosunek ilości moli
jonów OH- do Cl- w roztworze elektrolizowanym uległ podwojeniu w stosunku do
ilości początkowych?
a) 5,4 min.   b) 4min.     c) 3,2min.     d)2,7min.
w odpowiedziach jest a)



No to sam jestem ciekaw jak nalezy rozumiec tresc zadania :-)

Chlorek amonu może ulegać podczas ogrzewania dysocjacji termicznej
W trzech probówkach o objętości 200 cm3 znajduje się odpowiednio: w I -
0,1mola NH4Cl, w II - 0,2 mola NH4Cl, w II - 0,3 mola NH4Cl. Probówki ogrzano
do temperatury, w której ciśnienie w probówce I wyniosło 150kPa. Ciśnienia w
probówkach II i III wynisiły w tej samej temperaturze odpowiednio w kPa:
  II    III
c) 150   150
wg odpowiedzi prawidłowa odp to c.



Gdyby te 0.1 mola przeszlo do postaci gazowej, to mielibysmy 4.48
litra gazow w warunkach normalnych. Czyli jakies 20 atm [2MPa] po
scisnieciu do 0.2l.  
Z czego wniosek ze nie wszystko sie zgazowalo, mamy tam gazy w
rownowadze ze skladnikiem stalym, cos typu para nasycona.
A wtedy cisnienie zalezy tylko od temperatury ..

J.


  2 zadania z Persony

| Zadanie 1
| Jak długo należy przepuszczać prąd o natężeniu 1A przez 100 cm3 0,1M r-ru
| względem NaOH i NaCl, aby w wyniku zachodzącej reakcji stosunek ilości moli
| jonów OH- do Cl- w roztworze elektrolizowanym uległ podwojeniu w stosunku
do
| ilości początkowych?
| a) 5,4 min.   b) 4min.     c) 3,2min.     d)2,7min.
| w odpowiedziach jest a)

No to sam jestem ciekaw jak nalezy rozumiec tresc zadania :-)

| Chlorek amonu może ulegać podczas ogrzewania dysocjacji termicznej
| W trzech probówkach o objętości 200 cm3 znajduje się odpowiednio: w I -
| 0,1mola NH4Cl, w II - 0,2 mola NH4Cl, w II - 0,3 mola NH4Cl. Probówki
ogrzano
| do temperatury, w której ciśnienie w probówce I wyniosło 150kPa. Ciśnienia
w
| probówkach II i III wynisiły w tej samej temperaturze odpowiednio w kPa:
|   II    III
| c) 150   150
| wg odpowiedzi prawidłowa odp to c.

Gdyby te 0.1 mola przeszlo do postaci gazowej, to mielibysmy 4.48
litra gazow w warunkach normalnych. Czyli jakies 20 atm [2MPa] po
scisnieciu do 0.2l.  




Z czego wniosek ze nie wszystko sie zgazowalo, mamy tam gazy w
rownowadze ze skladnikiem stalym, cos typu para nasycona.
A wtedy cisnienie zalezy tylko od temperatury ..

J.



--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl


  Rtęć - pytanie praktyczne

Jest tam calkiem slusznej wielkosci kropelka Hg.



Gdyby komuś chciało się mnie sprawdzić.....
Objętość świetlówki -         2 dm3 (przyjąłem dług 100cm,  średnica wewn. 5cm)
Ciśnienie pary nasyconej rtęci przy 20C -          0.00122 mmHg (PF 1974)
Gęstość rtęci 13.6 g/cm3

22.4dm3- 200,5g Hg
2dm3 -    x=17.9g Hg

760mmHg - 17.9gHg
0.00122mmHg - x=2.87e-5g

objętość kropli 2.1e-6cm3
promień kropli r=0.017cm

A może w świetlówce umieszczany jest jakiś zapas rtęci do wyrównywania
ciśnienia, gdy zmienia się temperatura otoczenia?

Piotr


  Rtęć - pytanie praktyczne

Gdyby komuś chciało się mnie sprawdzić.....
Objętość świetlówki -         2 dm3 (przyjąłem dług 100cm,  średnica wewn. 5cm)
Ciśnienie pary nasyconej rtęci przy 20C -          0.00122 mmHg (PF 1974)



Tam jest chyba cisnienie gazu obnizone ... jak to wplywa na pare rteci
?

promień kropli r=0.017cm
A może w świetlówce umieszczany jest jakiś zapas rtęci do wyrównywania
ciśnienia, gdy zmienia się temperatura otoczenia?



Niemal na pewno - i nie otoczenia a robocza lampy.
Tyle ze swietlowka powyzej 50 stopni sie nie grzeje.

J.


  cisnienie w autoklawie
-----Wiadomo ć oryginalna-----

cisnienie w autoklawie

JF: Co prawda cisnienie bedzie juz spore, to sie troche woda scisnie..
PKO: Woda sie troche scisnie??!! Jestes w stanie oszacowac ulamek promila
promila redukcji objetosci?
Akurat to jest komplikowanie...

PKO| Kilka osob zwrocilo mi uwage ze to ja sam komplikuje problem. Czyzby?
JFChyba tak. Czy zadanie nie sprowadza sie przypadkiem do

policzenia/znalezienia cisnienia pary wodnej nasyconej w temperaturze
100-180 deg? Trudnorozpuszczalny zwiazek raczej nie powoduje istotnych
zmian liczb na granicy roztwor-para ..



PKO: Nic podobnego. Wielu konstruktorow zginelo bo nie przewidzieli czegos
(abstrahujac od tego,
ze nic takiego mi nie grozi). Poza tym juz na wstepie poczynilem
uproszczenie o slabej rozpuszczalnosci
zwiazku: przyjmijmy ze na dnie lezy piasek, OK?

PKO| Cisnienie w autoklawie sobie rosnie (bo temperatura rosnie i woda sie
rozszerza),

| a tymczasem coraz wiecej powietrza zaczyna sie rozpuszczac w wodzie



(roztworze):

JFale temperatura rosnie i rozpuszczalnosc raczej maleje :-)
PKO:Ehm, wraz z temperatura S gazow maleje, przeciez tego nie neguje; lecz
wzrasta wraz z temp. i ten efekt przewaza
Poza tym Poradnik Fizyk. twierdzi to samo...

JF| i uwazaj zeby nie przepelniac autoklawu..
PKO:Ja uwazam, ale widzialem rozdety stalowy cylinder po umieszczeniu go w
200C przez kolege...

Pozdrawiam

Piotr


  KSYLEN

| Wszystkie lotne rozpuszczalniki organiczne gromadza sie w
lipofilnej
| tkance OUN. Osiagaja tam po jakim czasie stezenie krytyczne
| niezbedne do wywolania depresji osrodkowej.
| _N_i_e_  zalezy to od budowy chemicznej rozpuszczalnika.
Bezposrednia
| przyczyna jest wieksze uplynnienie blon komorkowych i zaburzenie
| procesow transportowych.
czyli właściwie nie jest do reakcja chemiczna.
to by wyjaśniało działanie ksenonu jako (niestety drogiego i przez
to
niestosowanego) środka do narkozy. w przeciwieństwie do innych nie
powoduje
żadnych skutków ubocznych bo nie wchodzi w reakcje chemiczne czyli
nie jest
trucizną



Dodam jeszcze ze zjawisko to opisuje teoria Meyera&Overtona,
rozszerzona przez Fergusona (1939). "Dzialanie narkotyczne
zwiazkow lotnych  jest zwiazane z wartoscia wspolczynnika
termodynamicznego, wyrazajacego wspolzaleznosc cisnienia pary
nasyconej i cisnienia pary wywolujacej dzialanie zwiazku"
Dla wszystkich narkotycznych zwiazkow lotnych wartosc ta jest stala.
Inaczej mowiac, dzialanie narkotyczne jest tym silniejsze im wiekszy
jest wspolczynnik podzialu olej/woda.


  KSYLEN

Dodam jeszcze ze zjawisko to opisuje teoria Meyera&Overtona,
rozszerzona przez Fergusona (1939). "Dzialanie narkotyczne
zwiazkow lotnych  jest zwiazane z wartoscia wspolczynnika
termodynamicznego, wyrazajacego wspolzaleznosc cisnienia pary
nasyconej i cisnienia pary wywolujacej dzialanie zwiazku"
Dla wszystkich narkotycznych zwiazkow lotnych wartosc ta jest stala.
Inaczej mowiac, dzialanie narkotyczne jest tym silniejsze im wiekszy
jest wspolczynnik podzialu olej/woda.



to by grało - eter ma wybitnie wysoki i jednoczesnie jest bardzo lotny i
powoduje całkowite uśpienie
chloroform musi najwyraźniej troche mieć mniejszy.

wszystkie te związki jednak dodatkowo chyba wchodzą w jakieś chemiczne
reakcje bo powodują efekty uboczne (m.in. dlatego eteru nie stosuje się do
narkozy)


  szukam prostej metody na polerowanie aluminium (chemiczne)

prosze o pomoc w uzyskaniu informacji na temat zakresu zmiennosci cisnienia
skroplonej mieszanki gazów propan-butan w temp. 20 stopni Celsjusza.
gdzie moge znalezc informacje o zmianie cisnienia wraz z temperatura tych
gazow.



Preznosc pary nasyconej w funkcji temperatury:
 lg(p) = A - B / (C+t) p[mmHg] t[C]

Butan  -   A: 6.80776 ;   B: 935.773 ;    C: 238.789
i-Butan    A: 6.87782 ;   B: 947.540 ;    C: 248.870
Propan  -  A: 6.80338 ;   B: 803.997 ;    C: 247.040

Czy naprawdę jest tak trudno goolgnąć sobie(www.google.com.pl) przed wysłaniem
pytania ?.

 marian otremba


  zadanie z parą wodną
Witam, mam problem z rozwiązaniem następującego zadania.
Od razu zaznaczę, że nie potrzebuję tego zadania do szkoły i wykracza
ono poziomem poza program z LO (tak mi się przynajmniej wydaje).

Mamy 1m^3 powietrza nasyconego parą wodną o średnim ciśnieniu ~1000hPa i
temperaturze 20C.
Jeśli temperatura powietrza obniży się o 1C, to ile pary wodnej się
skropli. (Jaką masę wody otrzymamy)
Podać wzór dla innych zmian temperatur.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu lub jakieś wskazówki naprowadzające.

Pozdrawiam,
Paweł Szaga


  zadanie z parą wodną

Witam, mam problem z rozwiązaniem następującego zadania.
Od razu zaznaczę, że nie potrzebuję tego zadania do szkoły i wykracza
ono poziomem poza program z LO (tak mi się przynajmniej wydaje).

Mamy 1m^3 powietrza nasyconego parą wodną o średnim ciśnieniu ~1000hPa i
temperaturze 20C.
Jeśli temperatura powietrza obniży się o 1C, to ile pary wodnej się
skropli. (Jaką masę wody otrzymamy)
Podać wzór dla innych zmian temperatur.
Proszę o pomoc w rozwiązaniu lub jakieś wskazówki naprowadzające.



Tablice  psychometryczne. To się naprawdę tak (psycho-) nazywa, a podaje
między innymi stężenie nasyconej pary wodnej w powietrzu
w zależności od temperatury. Odczytujesz dane dla 20 i 19 stopni,
a dalej to już proste rachunki.
Jeżeli chodzi o większe zmiany temperatur to w zakresie kilku stopni
w okolicy 20 dostaniesz pewnie zależność liniową. Przy większej różnicy
temperatur z praktyki wiem, że da się to dofitować funkcją exp (albo log,
zależnie, co na osiach wsp.). Teorii - jeżeli jakaś jest  - nie znam.

Antek


  para wodna nasycona wzor T=>P

szukam wzoru (nie chce mi sie wklepywac tabelek z T i P)
na zaleznosc miedzy (temperatura=cisninie) T=P i
P=T dla pary wodnej  NASYCONEJ. W zakresie T
(0 , 280) oC - lub odpowiadajacym temu cisnienim.

ha .... - potrzebuje tego na wczoraj :-)

sekai



Przyblizony wzor na krzywa rownowagi faz nad plaska powierzchnia czystej
wody
(wzor Calusiusa-Clappeyrona) ma postac:

  dp/dT=L/T(Vv-Vw)

p - cisnienie pary
T - temperatura (absolutna)
L=L(T) - ciepo przemiany fazowej (jest funkcja temperatury)
Vv, Vw - objetosci wlasciwe pary i wody.

 dp/dT=Lp/RT2

gdzie R - stala gazowa dla pary wodnej.

Wartosci w tabelkach sa najczesciej obliczone z pierwszych wyrazow
rozwiniecia w szereg
tej zaleznosci. Jesli przyjmiemy (kolejne przyblizenie) L=const,
to rzeczywiscie latwiej te zaleznosc scalkowac numerycznie niz wstukiwac
tabelki.

Pozdrawiam
SM


  Skąd taki efekt?

| para kondensowac? Na odwrot, przy spadku cisnienia moze dojsc
| do skraplania pary.

A jest to przypadkiem kwestia temperatury ?




przy rozprezaniu adiabatycznym przy danym spadku cisnienia
jest na tyle duzy, ze cisnienie pary nasyconej w tej
temperaturze zaczyna byc wieksze od cisnienia powietrza...

A, zajrzalem do podanego linku z Wikipedii, oni tez twierdza
ze to fala rozrzedzeniowa tak ladnie wyglada :-)

| BTW, podziwu godne jest dopracowanie aerodynamiki tego samolotu
| (F-18?). Powstaje _jedna_ taka fala plus zupelna odrobineczka
| za kabina, zadnych innych smieci.

Podwies uzbrojenie :-)



E, tak papraqc ladny samolot ;-)))

pozdrowienia

krzys


  czemu kaloryfer wysusza powietrze?

| Co się dzieje z tą parą, która jest w
| powietrzu? Znika, łączy się z czymś?

(...) W danej temperaturze:
gdy temperatura rośnie, ciśnienie (prężność) pary nasyconej rośnie, więc
wilgotność względna spada (...)



Zaraz zaraz - więc może miała rację moja żona, która twierdziła, że to
wszystko dlatego, że kiedy ogrzewana para się rozszerza, to jej cząsteczki
są rzadziej; więc parę odczuwa się słabiej. (jak z deszczem - jeśli krople
będą padać rzadziej, to odczuję to jako słabszy deszcz)

Miała rację?


  hydrozagadka

Czy ktoś z Was może mi pomóc? Temat nurtuje mnie i kilku znajomych od paaru
dni: napełniamy woda naczynie które nie moze zmienic objetosci (napelniamy
calkowicie i zamykamy), po czy obnizamy temperature. Co sie stanie? Woda
zamarznie czy nie? Podczas obniazania temperatury w naczyniu bedzie roslo
cisnienie (tak mi sie wydaje), ale czy zamarznie i w jakiej temperaturze?
Jezeli zamarznie to czy lod bedzie mial gestosc wody? zgodnie z
http://www.lsbu.ac.uk/water/phase.html
zadna z form lodu nie ma gestosci wody.



Oczywiscie ze ma - zobacz np 8-my [1.66g/ccm].
A - chodzi o to ze musi byc rowna ?

Popatrz na diagram dokladniej - nie ma wody ponizej ok -22st C.
Musi zamarznac.

Nie zapominaj tez ze lod jest scisliwy - slabo bo slabo,
ale pare GPa potrafi nieco zmienic gestosc.

I podlega tez rozszerzalnosci termicznej. Dobrze zmrozony
prawdopodobnie zostawi troche pustej przestrzeni wypelnionej
para nasycona ..

A generalnie chyba moga byc mieszanki - np troche Ih i III
przy 200MPa

J.


  que: ciecz przechłodzona

Cześć
Czy płynąca woda, np w strumieniu górskim w zimie może mieć temperaturę
poniżej zera?



Raczej nie, bedzie miala jadra krystalizacji.
Jak maksymalnie można przechłodzić wodę w warunkach laboratoryjnych?



W atmosferze czasami mozna spotkac krople przechlodzone przy -40C.
W wiekszosci chmur przy temperaturze wyzszej niz -7C cala woda
(skondensowana)
jest w postaci przcechlodzonej, tzn. nie ma krysztalkow lodu.
A tak na marginesie sprawa z woda jest bardziej skomplikowana: istnieja
np. inne
od powszechnie wystepujacej w warunkach ziemskich odmiany allotropowe
lodu
o gestosci 2g/cm3 i  wiecej, wystepuja np. w kometach lodowych.
Inna sprawa jest cisnienie pary nasyconej nad przechlodzona woda:
w tym roku zrobiono serie nowych doswiadczen, ktore pokazuja ze
ponizej -20C wartosci tych cisnien roznia sie istotnie od tego co
dotychczas
uwazazano za prawdziwe.

Dziękxy za odpowiedzi.

--
 Tomasz Buk
UIN 48032598



Pozdrawiam
Szymon Malinowski


  Temperatura atmosfery

Ale co dalej ? Leci w gore i sie ochladza .. ale jesli potem leci w
dol to sie ogrzewa.



''Meteorologia w analizie zjawisk atmosferycznych wprowadza stałe:

Suchoadiabatyczny gradient temperatury - zachodzący gdy cząstka powietrza
zmieniając wysokość nie wymienia energii oraz nie zachodzi w niej
skraplanie lub parowanie wody, jest to ok. 0,978 °C/100m,

wilgotnoadiabatyczny gradient temperatury (dla powietrza
nasyconego parą wodną) - zwykle jest to ok. 0,5°C/100m.

Gradient umożliwia określenie stanu równowagi w atmosferze.
W zależności od wielkości gradientu powietrze znajduje się w stanie
równowagi:
stałej (ok. 0,5°C/100m),
chwiejnej (ok. 1,2°C/100m),
obojętnej (ok. 1°C/100m). ''
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pionowy_gradient_temperatury

Ale nadal cos mi sie tu z bilansem ciepla nie zgadza ... gdzie ono sie
podziewa?

chyba zeby usrednic dobowo i przypomniec sobie cyrkulacje -
cieple powietrze unosi sie nad rownikiem, ochladza w miare wznoszenia,
potem opada nad zwrotnikami .. i w miare opadania sie podgrzewa,
i zgory wieje cieply wiatr ..



Niby tak ,ale po przemiane adiabatycznej spadku, wzrostu i znowu spadku
ciśnienia będzie miał temperaturę wyjściową.
W rzeczywistości po drodze wykona pracę gięcia drzew i robienia fal,
co zrekompensuje dysypacje energii.

WM


  Temperatura atmosfery

''Meteorologia w analizie zjawisk atmosferycznych wprowadza stałe:

Suchoadiabatyczny gradient temperatury - zachodzący gdy cząstka powietrza
zmieniając wysokość nie wymienia energii oraz nie zachodzi w niej
skraplanie lub parowanie wody, jest to ok. 0,978 °C/100m,



Ale to sa liczby teoretyczne [tak ma byc] czy empiryczne - tyle jest,
wiec takie uzywamy.

wilgotnoadiabatyczny gradient temperatury (dla powietrza
nasyconego parą wodną) - zwykle jest to ok. 0,5°C/100m.
Gradient umożliwia określenie stanu równowagi w atmosferze.
W zależności od wielkości gradientu powietrze znajduje się w stanie
równowagi:
stałej (ok. 0,5°C/100m),
chwiejnej (ok. 1,2°C/100m),
obojętnej (ok. 1°C/100m). ''
http://pl.wikipedia.org/wiki/Pionowy_gradient_temperatury
| chyba zeby usrednic dobowo i przypomniec sobie cyrkulacje -
| cieple powietrze unosi sie nad rownikiem, ochladza w miare wznoszenia,
| potem opada nad zwrotnikami .. i w miare opadania sie podgrzewa,
| i zgory wieje cieply wiatr ..

Niby tak ,ale po przemiane adiabatycznej spadku, wzrostu i znowu spadku
ciśnienia będzie miał temperaturę wyjściową.
W rzeczywistości po drodze wykona pracę gięcia drzew i robienia fal,
co zrekompensuje dysypacje energii.



Ale ta energia zamienia sie w cieplo na dole :-)

Hm .. a moze wymysliles swietny silnik cieplny ? Z jednej strony
grzejemy, z drugiej prace wykonuje, chlodnicy nie widac ..

J.


  swiateczne porzadki

| Powierzchnie cieczy w probówkach są jednakowe. Sądzę więc, że prędkość
| parowania będzie początkowo ta sama aż do stanu równowagi. Dalej moja
| wyobraźnia nie wybiega :(

Entropia ukladu powinna wzrosnac, co w tym przypadku oznacza
wyrownanie poziomow :-)

A skoro wiemy co powinno wyjsc, to trzeba pomyslec jak :-)

I tu mi wychodzi ze cisnienie atmosfery nad tymi powierzchniami
jest rozne, o ile maja rozny poziom ..



Moim zdaniem większość płynu powinna się znaleźć na dnie
słoika.
Mechanizm jest prosty: po dość krótkim czasie stężenie par w słoiku
powinno dojść do nasycenia. Późniejsze wahania temperatury
powodują skraplanie się tych par wszędzie, ale głównie na ściankach
słoika. Mówiąc inaczej, skonstruowałeś destylarkę. :)

Płyn na dnie powinien być przezroczysty, bo barwnik zawarty
w denaturacie nie jest lotny. Jeśli jest inaczej, to pewnie ktoś
potrącił słoik i zawartość probówek się rozlała.

T. D.


  prężność par

Gdzie mogę znaleźć definicję prężności par, byłbym wdzięczny za krótka
gotową...mój szef wariuje.
artek
pozdrawia



Preznosc to po prostu cisnienie. Zgodnie z prawem Daltona mieszanina
gazow (a kazda para to gaz) wywiera cisnienie rowne sumie cisnien
poszczegolnych skladnikow. Np. cisnienie powietrza to suma cisnien
czastkowych azoty, tlenu, dwutlenku wegla, pary wodnej i pozostalych
skladnikow. para ma to do siebie, ze moze sie skroplic. Jej cisnienie
(preznosc) jest ograniczone z gory przez cisnienie (preznosc) pary
nasyconej.

SM


  Proste pytanie o parowaniu...

    Układ ten jest układem nierownowagowym, gdyż:
- rownowaga zaszłaby w momencie zrównania się prężności pary wodnej nad
powierzchnią wody z ciśnieniem nasycenia, cisnienie nasycenia jest silnie
nieliniową funkcją temperatury.
    Z danych wynika, iż wilg. względna wynosi 50%, czyli
Ppary=0,5Pnasycenia(T), jednoczesnie zachodzi parowanie wody do otoczenia
oraz p.w. konwekcyjna wymiana ciepła .
    Opisany układ jest układem otwartym (wymienia substancję z otoczeniem)
wpływ otoczenia powoduje względną stabilność wartości wilgotności, natomiast
układ dąży do stanu równowagi.
    W tym przypadku w momecie odparowania całej cieczy układ osiągnie
parametry rownowagowe:
T =ok 20 C
p = ok Pot=1bar
Do analizy takich układow służą:
wykres i-X (tzw. wykres suszarniczy Molliera)
    za jego pomocą analizuje się powietrze zawilżone
ciśnienie nasycenia dla danej temp. można odczytać z tablic parowych.
Temperatura wody wpłynie tylko na szybkosc jej odparowania.


  ciśnienie atmosferyczne

| Raczej chodzi o to, ze wytwarza sie podcisnienie i woda wrze w temp.
| pokojowej. Slup wody 10m to wlasnie ok 1. atm.

| Raczej chodzi o równowge hydrostatyczna.
| Zauwaz, ze gdyby nie bylo atmosfery, to zadna pompa
| ssaca do góry by nie dzialala, nawet przy pominieciu kwestii
                                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
| przemian fazowych (czyli, ze i tak nie byloby co ssac ;))
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

hmm, chyba nie masz racji



Trochę mam...
W miarę wciągania wody do rury jej ciśnienie stopniowo
spada w okolice zera, i od pewnego momentu nad cieczą
tworzy się para nasycona. Pytanie tylko, dlaczego owo
ciśnienie spada.
Po drugie - możemy sobie wymyślić jakąś przybliżoną
mechaniczną symulację cieczy, np. w formie mnóstwa
małych kulek połączonych przegubami, z zewnątrz
obleczoną np. jakąś gumą, dla szczelności. Taki układ
ma prawo istnieć przy dowolnym ciśnieniu i temperaturze.
Jeśli wsadzimy rurę odpowiednio sprytnie, i obniżymy
ciśnienie w tej rurze, mechanizm będzie "zasysany"
do środka. Ale pod warunkiem, że ciśnienie atmosferyczne
będzie znacząco większe od zera. W przeciwnym razie
"rura ssąca jest wszędzie", i owinięcie części owej
"rury" ściankami nic nie zmieni.

T. D.


  dobry dzien

wydaje mi sie, ze doszedlem do tego jak funkcjonuje, ale nie sprawdzilem
praktycznie
poza tym coz to byla za ciecz (z pewnoscia parujaca bardzo szybko w
temperaturze pokojowej)



Plyn ten, faktycznie musi byc lotny. Powinien on sie takze charakteryzowac
mozliwie duza zmiana cisnienia swej pary nasyconej wraz ze zmiana
temperatury.
Najlepsze sa plyny o temperaturze wrzenia nieznacznie tylko przekraczajacej
temperature pokojowa.

Moze to byc:
- eter
- CH(2)CL(2)
- CHCL(3)

Pozdrawiam. FEGOR


  dobry dzien
Dzieki.
A wiesz, gdzie mozna moze kupic takie ciecze?
W oryginale bylo to chyba cos czerwonego

pozdravka


| wydaje mi sie, ze doszedlem do tego jak funkcjonuje, ale nie sprawdzilem
| praktycznie
| poza tym coz to byla za ciecz (z pewnoscia parujaca bardzo szybko w
| temperaturze pokojowej)

Plyn ten, faktycznie musi byc lotny. Powinien on sie takze charakteryzowac
mozliwie duza zmiana cisnienia swej pary nasyconej wraz ze zmiana
temperatury.
Najlepsze sa plyny o temperaturze wrzenia nieznacznie tylko przekraczajacej
temperature pokojowa.

Moze to byc:
- eter
- CH(2)CL(2)
- CHCL(3)

Pozdrawiam. FEGOR




  fizyka dla gospodyń domowych wybucha czy nie

| Na pl.rec kuchnia toczy się pod tytułem
| jak to jest z gotowaniem mleka skondensowanego?

Wydaje mi się, że temat został tam wyczerpany.

Z tego, co widziałem, raczej tak :)
Może warto jeszcze dodać, że większość konserw (mielonka itp) sterylizuje
się właśnie w taki sposób, wraz z puszką, tyle tylko, że puszki są zamknięte
w szczelnym kotle, w którym znajduje się nasycona para wodna o temperaturze
120st.C. (czyli pod sporym ciśnieniem). Był nawet swego czasu przykry
wypadek (chyba śmiertelny) związany z wybuchem takiego kotła...


  jak to wyjasnic?

Rzecz w tym, że parowanie ma odebrać ciepło od
chłodzonego obiektu - po co dostarczać go więcej
z zewnątrz. IMHO najwyżej po to, że by przspieszyć
cyrkulację powietrza, co przyspieszy parowanie.



Zgadza sie. To raz. Po drugie w miejscach naslonecznionych jest
przewaznie mniejsza wilgotnosc powietrza, co tez pomaga
(zreszta cyrkulacja tak samo: zapewnia kontakt mokrego recznika
z powietrzem o malej wilgotnosci)

Tu jeszcze nalezaloby wspomniec o cisnieniu czastkowym i o parze
nasyconej, ale to juz na specjalne zyczenie ;-)))

pozdrowienia

krzys


  wskazywanie rezerwy gazu

i zawsze wydawalo mi sie ze to wlasnie manometr
poczytalem teraz na stronach i zwracam honor faktycznie
wskaznik od plywaka
Bylem swiecie przekonany ze plywak tylko odbija zawor
a owy wskazniczek jest cisnieniomietrzem



To jest nie tyle gaz w zbiorniku co ciecz i para nasycona.
Cisnienie nie zalezy od stopnia napelnienia, a tylko od temperatury.

J.


  kolejne pytanie o LPG

| Mam podobny problem, leję na wyczucie. Dowiadywałem się w firmie gdzie
| zakładaja co jest z tym zaworem. I tu niektorych zaskocze: zawór odcinający
| tankowanie gazu jest MECHANICZNY  a nie ciśnieniowy. Jest on połączony z
| pływakiem pokazującym poziom gazu w zbiorniku i to jest właśnie główne

Sklad ty to wziales ? Skad ? Mi mowili w autogazie, ze zawor odcina
tankowanie po przekroczeniu pewnego cisnienia.



Jest pewnien problem - w czasie tankowania LPG prawie nie zmienia
sie cisnienie w zbiorniku. Tak to juz z parami nasyconymi bywa.
A cisnienie glownie od temperatury zalezy.

Jesli wiec chcemy zostawic troche pustki w zbiorniku, to najlepiej
plywakiem ..

No chyba ze o co innego chodzi - ze jak plywak wlot zamyka, to
cisnienie za pompa dystrybutora rosnie, ktory to wykrywa i pompe
wylacza  ...

J.


  butla z gazem -czy wybuchnie od wysokiej temp.?

[..] Auto zapalilo mu sie pod maska podczas jazdy, gosc zadzwonil po stra
z ktora w oka mgnieniu przyjechala jednak strazacy dowiedziawszy sie, ze aut
o jezdzi na gaz, odmowili gaszenia (choc podobno bylo jeszcze do uratowania)
. Skoda zjarala sie doszczetnie, szyby sciekly na ulice, [...]
Wyobrazcie sobie, ze w bagazniku siedziala sobie
grzecznie butla z gazem, zardzewiala z zewnatrz ale cala jak najbardziej!!!
Podobno przed pozarem byla wypelniona w 1/4 i tym tlumacze sobie fakt iz nie
wybuchla... Gdybym ta historie przeczytal gdzies lub uslyszal, nie uwierzylb
ym! Ja jednak widzialem wrak tego auta...



To wcale nie jest takie niewiarygodne - ogrzewana butla prawie na
pewno nie wybuchnie tylko rozszczelni sie w jednym miejscu ... i
poleci spokojna struga ognia.
Nie wspominajac o zaworach bezpieczenstwa, wylocie do silnika,
uszczelkach ktore pewnie sie przy 200-300 st roztopia itd.

Acha - do przekroczenia temperatury krytycznej stopien wypelnienia
butli nie wplywa na cisnienie - tak to jest w parze nasyconej
ze cisnienie zalezy tylko od temperatury ..

P.S. Znajomemu butla zapalila sie w piwnicy. I spokojnie sie te kilka
kg gazu wypalilo, mimo ze instalacja elektryczna na scianie sie
zweglila od temperatury ..

J.


  W Warszawie będą tramwaje na wodór

conajwyżej się zapali, a wtedy, gdy ciśnienie wypchnie z podgrzanej
butli większe ilości wodoru, wtedy rzeczywiście, może się ewentualnie
mieszać z powietrzem i sytuacja się może zaognić. Ale jak już się pali,
wybuch raczej nie powinien nastąpić, chyba, że ciśnienie w butli
wzrośnie na tyle, że ją rozerwie. Nie robiłeś petard z nabojów do
autosyfonów? :)



Przechowywanie wodoru w butlach, to - zdaje się - pomysł średnio
ekonomiczny. Wodór jest maleńki i po prostu ucieka przez ścianki. Zdeje się,
że wodór najlepiej przechowywać w związkach w postaci bezciśnieniowej i
ponadto jest tam podobno kilkanaście razy gęściej upchany, niż w butli.
Czytałem gdzieś o tym w śp. "Horyzonty Techniki", a więc dobre parę lat
temu. Był tam projekt samochodu na wodór, do którego paliwa się nie
tankowało, tylko od czasu do czasu wrzucało się do wytwornicy ładunek w
postaci walizy, a stary oddawało do powtórnego nasycenia wodorem. Podobno
problemem było powolne nasycanie i cena nośnika, ale głowy nie dam sobie
obciąć za to. Może ktoś coś wie na ten temat?

Grzexs


  uzdrowienie
Uzytkownik "Delfino Delphis"...

| Wrze. Temp. punktu potrojnego jest jednoczesnie temp. wrzenia jak i
| krzepniecia wody (pod cisnieniem punktu potrojnego).

W zyciu, chyba, ze masz inna definicje wrzenia.



"Wrzenie - przemiana fazowa pierwszego rodzaju, polegajaca na intensywnym
parowaniu cieczy zachodzacym w calej jej objetosci; pod stalym cisnieniem
zewn. wrzenie zachodzi w stalej temp., zwanej temperatura wrzenia, w ktorej
cisnienie pary nasyconej danej cieczy jest rowne cisnieniu zewn.
(temperatura wrzenia wzrasta wraz ze wzrostem cisnienia)."

Woda wrze w 100C (pod normalnym cisnieniem) i tego ucza nawet w szkole
podstawowej :P



Ale pod nienormalnym cisnieniem temperatura wrzenia sie zmienia, czego ucza
w szkole sredniej :P

Powstarzam: w punkcie potrojnym co najwyzej paruje.



W zyciu :P
Wrze.

               Delfino



--
W a n   K e n o b i

[Niech moc ogonkolubnych bedzie z Toba]


  Trwalosc silnikow - pytanie do znawcow.

 | Pokombinuj jeszcze trochę... Hint: kawitacja
 JMTak z ciekawosci, jaka jest predkosc powierzchni metalu
 JMlozyska slizgowego aby w klinie smarnym wystapila kawitacja ?
Poszukaj w źródłach... W każdym razie im większa lepkość tym łatwiej o
kawitację (o ile dobrze pamiętam).



Zaczekaj chwile... O ile mnie z kolej pamieć nie myli, to do kawitacji
dochodzi wtedy, gdy w strudze cieczy ciśnienie spada poniżej ciśnienia
pary nasyconej (np. w przewężeniu) i dochodzi wówczas do intensywnego
uwalniania pęcherzyków gazu. Nie pomyliło Ci się z prędkością krytyczną i
liczbą Reynoldsa ? :)

Pozdrawiam !

Wojtek


  Trwalosc silnikow - pytanie do znawcow.

Zeby wystapila kawitacja, cisnienie musi byc zero. Z tego co podaja
zrodla cisnienie klina smarnego jest zawsze dodatnie.



Z tym zerem to chyba troche przesadzasz - wystarczy, jesli bedzie nizsze
niz cisnienie pary nasyconej w danej temperaturze. Dochodzi wowczas do
gwaltownego parowania cieczy, parowanie lokalnie zwieksza cisnienie, ciecz
skrapla sie ponownie, cisnienie znow spada i proces powtarza sie z duza
czestotliwoscia. Nie jestem wprawdzie w tej dziedzinie fachowcem, ale z
tego co mi wiadomo to kawitacja wystepuje np. w turbinach wodnych, ale w
klinie smarnym w silniku jakos nie bardzo sobie ja potrafie wyobrazic...

Pozdrawiam :)

Wojtek


  Bąblowanie po podmianie
ale przecież w wodzie czy powietrzu które dostaje sie razem z nią z wodociągów CO2 nie ma zbyt wiele.



Zdziwiłbyś się CO2 pod ciśnieniem rozpuszcza się o wiele lepiej i woda z kranu jest często mocno nasycona tym gazem. Możesz to sprawdzić w prosty sposób - nalej wody do wiadra i zmierz ph - następnie odczekaj parę godzin i zmierz ph po raz drugi. Powinieneś zanotować zmianę ph związaną z uwalnianiem cię CO2 i rozkładem kwaśnych form CO2.

  Pompowanie kól azotem
Jeżdże na kołach pompowanych azotem i nie odczuwam większej różnicyw prowadzeniu autka.
Jedyna różnica jest taka, że w ogumieniu pompowanym gazem nie zmienia się ciśnienie - jak są szczelne oczywiśnie - wraz ze zmianami temperatury zewnętrznej.
W kołach pompowanych powietrzem zmnienia się nasycenie pary wraz ze zmianą temperatury i może zmieniać się cisnienie.

  Pompowanie kól azotem
Sprawa azotu wyglada tak, ze azot ma mniejsza rozszezalnosc cieplna od powietrza, nasycenie para nic tu nie ma do rzeczy. To samo dotyczy szczelnosci. W przypadku azotu nic sie nie zmienia, bo w powietrzu sa glownie czasteczki tlenu i azotu, wiec podobne wielkosciowo.

Jedynym atutem pompowania azotem, to mniejsza rozszezalnosc cieplna, czyli gaz podczas nagrzewania sie opony czy tez podczas zmian temperatury zewnetrznej nie zmienia swojego cisnienia. Moze w przypadku predkosci kolo 200 km/h ma to jakies znaczenie, ale w normalnej eksploatacji nie ma wiekszej roznicy.

Nie neguje pompowania azotem opon, ale plusy ktore ona przynosi sa takie jak stosowanie lepszego drozszego paliwa Ultimate itp. Papierowo tak, w praktyce nie.

djczas, jazda na oponie z indeksem predkosci 150 w granicach 180 jest dopuszczalna, bo 150 dotyczy jazdy autem, ktorego nacisk na kolo wynosi nominalna wartosc. Jak masz nosnosc opony 750 kg na kolo, to mozesz zasowac z taka predkoscia 150 km/h i nic sie nie dzieje, a jak masz np nacisk tylko 550-600kg, to mozesz spokojnie zwiekszyc predkosc i nic sie nie dzieje. Masz zapas do nominalnego obciazenia. Ja sam jezdzilem Golfem na zimowkach Frigo - po 160-170km/h i nic sie nie dzialo, a zrobilem tak tej zimy prawie 10 tys kilometrow z taka predkoscia.

[ Dodano: Sro 08 Cze, 05 19:45 ]

  Zadania z węglowodorów (bede wdzieczny za pomoc w kazdym)
1) Oblicz masę polietylenu, który powstanie, jeżeli 140 cm3 etenu odmierzonego
w warunkach normalnych ulegnie polimeryzacji.

2) W wyniku spalenia 2,15 g węglowodoru o masie molowej 86 g/mol otrzymano
6,6 g dwutlenku węgla i 3,15 g pary wodnej. Ustal wzór spalonego węglowodoru

3) W wyniku reakcji pewnego węglowodoru nienasyconego z chlorowodorem otrzymano związek chemiczny o masie molowej 113 g/mol, zawierający około 31,9% masowych węgla, 5,3% masowych wodoru i 62,8% masowych chloru. Ustal wzór sumaryczny, strukturalny i nazwę tego związku oraz węglowodoru, z którego powstał.

4)Do spalenia 20 cm3 gazowego związku chemicznego użyto 130 cm3 tlenu i otrzymano 80 cm3 dwutlenku węgla i 100 cm3 pary wodnej. Podane objętości substancji odmierzono w takich samych warunkach ciśnienia i temperatury.
Ustal wzór spalonego związku.

5) Oblicz masę karbidu, zawierającego 80% CaC2, niezbędną do otrzymania 100 cm3 acetylenu (warunki normalne).

6) 10. Zapisz równania następujących reakcji i podaj nazwy produktów organicznych:
1. 2-metylopent-1-enu z bromowodorem
2. 1,2-dichloro-2-metylobutanu z cynkiem
3. bromowania butanu na świetle
4. chlorowania propanu na świetle
5. 3-etylohept-2-enu z wodorem
6. 3-etylohept-2-enu z wodą
7. odwodnienia 2-metylobut-2-enu
8. uwodnienia propynu
9. 3-bromopentanu z wodorotlenkiem potasu w roztworze alkoholowym
10. bromowania cyklopentenu
11. 2-chloropropanu z sodem
12. półspalania propanu
13. całkowitego uwodornienia propenu
14. jodoetanu z sodem

  Termodynamika :/
Witam, na uczelni (polibuda) dostalismy na zaliczenie termy zadanka do rozwiazania, z którymi za nic nie mozemy z kumplami sobie poradzic. Czy ktos mogłby pomóc? Na pierwszy rzut oka wydaja się łatwe. Super byloby, gdyby ktoś zamieścił rozwiązane zadanka/zadanko na zdjęciach (rapdshare czy cos takiego) razem z wykresami. Uprzejmie prosimy o rozwiazanie, to dla nas bardzoe wazne, dzieki.

1. Azot sprężany adiabatycznie. G=2kg, p=2bar, T=303 K, Objętośc spadła o 2,5x. v1=2,5v2.Obliczyć Prace absolutna, prace techniczna, delta U (energie), przedstawic na wykresie p(v) i t(s).

2.Silnik cieplny. Obiegi: 1-2:izobara, 2-3:izochora, 3-1 adiabata. Czynnikiem jest azot który z górnego źródła pobiera 600kJ/s ciepła. Obliczyć sprawność, moc, przedstawić na p(v), t(s). T1=1100K, T2=293K, T3=1873K.

3.Para nasycona sucha rozprężana w turbinie(adiabatycznie). p1=40bar, p2=5bar. [uzywac tablic]. Obliczyć stopien suchosci pary x(po rozprężeniu), moc turbiny, przy natężęniu przepływu 1 kg/s. +Wykresy t(s). I(s)

4. Elektrownia w obiegu Rankine'a. Do turbiny doprowadzana para w ilości 3,6 t/h. Cisnienie początkowe 50bar. Temperatura=500st C. Ciśnienie wypływającej pary =0,3 bar. Narysować schemat, opisać poszczególne części +wykres T(s), obliczyć sprawność.

  Od 100 lat brak postępu w działaniu ręcznej broni palnej!
jak widać na niekórych zdjęciach nie wystarcza. Bynajmniej ja przestałbym już strzelac gdyby lufa zaczeła świecić na czerowno .
Zestawik nie musiał być chyba szczególnie szczelny, spróbowałbym "nabić" na lufy puszkę która obracałaby się razem z nimi, równomiernie omywając każdy element. Bez nadmiernego cisnienia i uszczelk możnaby się w wtedy obejść. Wodę doprowadzac centralnie umieszczoną rurką- siła odśrodkowa załatwiłaby sprawę rozprowadzenia chlodziwa. Jedyny kłopot to połaączenie ruchomej rurki z nieruchomym dopływem cieczy. trzebaby się ograniczyć na uszczelnieniu jakimś smarem, chociaż wypadku małego ciśnienie sądzę że to powinno wystarczyć...

sposób jak widać nie trudny do obmyślenia, skoro na poczekaniu sam jestem wstanie opisać prosty mechanizm z grubsza. Efektywność chłodzenie wzrosłaby nieporównywalnie, parująca z luf woda (dzieki zamkniętemu obiegowi i nasyconemu parą powietrzu wewnątrz puszki, lufy "z założenia" powinny zostać przez dłuższy czas wilgotne przez co nie wygladałyby jak grzałka która nie była chroniona przez calgon) odbiera dużą część ciepła. A możnaby przecież zawsze udoskonalić mieszankę... niewiem jakiś 10% wodorotlenku sodu podnosi ponoć dość znacząco właściwości termoprzewodnictwa wody.
Ten jest tani, w dodatku saperzy powinni mieć go w zapasie więc nie powinno być problemu z dostepnością.

  Kłopoty z uszami
Witaj,

moim zdaniem sam sobie odpowiedziałeś

Cytat:
Najlepiej, jakbym trafił na laryngologa, który ma pojęcie o problemach związanych z nurkowaniem.

Objawy, które opisujesz są bardzo podobne do tych, których sama doświadczałam parę lat temu. Po badaniu okazało się, że uszy mam jak najbardziej ok natomiast przeszkodą jest mocno skrzywiona przegroda nosowa. Kłopot objawiał się w uchu, którego śluzówka była obrzęknięta w związku z utrudnionym wyrównywaniem ciśnienia przez przytkaną dziurkę nosa. Lekarz bez zbędnych ogródek stwierdził, ze nurkowanie z takim nosem to wyłącznie raz na jakiś czas w ramach wakacji i na pełnym nasyceniu pseudoefedryną w celu obkurczenia śluzówki.

Jako rozwiązanie niechemiczne i trwale eliminujące problem podał operacyjną korekcję, co uczyniłam i nurkuje od tamtej pory bez jakichkolwiek usznych dolegliwości

Poszukaj laryngologa, który nurkuje lub kiedykolwiek nurkował - jest szansa że uwzględni w ocenie Twojego stanu zdrowia fakt, ze przebywasz częściej niż większość pacjentów pod wpływem różnego (znacząco zmiennego) ciśnienia otoczenia.

Namiar na laryngologa, z którego doświadczenia korzystałam i który nie uznaje nurkowania za nieco egzotyczne i mało rozsądne hobby - lek. med. Krzysztof Skorek; http://www.lukasza.pl/laryngologia.html

Jeśli mieszkasz w rozsądnej odległości od Bielska - Białej polecam konsultacje.

Powodzenia
Monika

  Lokomotywa bezpaleniskowa
Wbrew temu, co sądzi wiekszość wypowiadających się w tym wątku, "kocioł" parowozu bezogniowego ładowany był w 3/4 gorącą wodą o odpowiednich parametrach. Posiadająca wysoką entalpię woda była tutaj "akumulatorem" energii i w miarę spadku ciśnienia gwałtownie parowała (w 'kotle" panują bowiem cały czas warunki nasycenia) dostarczając pary cylindrom. Proces ten mozna było efektywnie wykorzystywać aż do spadku ciśnienia do wartości ok. 1 atn.

  Lustrzanka w trudnych warunkach atmosferycznych
Punkt rosy to temperatura graniczna w danym ciśnieniu, jeśli temperatura takiego szkła spada, a to szkło jest przykładowo w pokoju, w którym są warunki normalne - wtedy na szkiełku (jak wilgotność względna wynosi około 40-45%), gdy ochłodzimy go już do 8 stopni C to zacznie osiadać się rosa i dzieje się tak, bo w takiej temperaturze i przy takim ciśnieniu maksymalne stężenie pary wodnej w powietrzu jest mniejsze, w reszcie pokoju. Opisuję to zjawisko w taki sposób, w jaki je badałem i widzę tu analogię do zimnych soczewek aparatu i nie zgodzę się, że nie mam racji



Masz też rację ale tłumaczysz trochę zawile.

Powietrze w kontakcie z zimnymi przedmiotami oddaje im energię i przez to się lokalnie ochładza. W tej ochłodzonej warstwie stężenie pary wodnej (początkowo takie jak w calym pomieszczeniu) przekracza wartość pary nasyconej co powoduje jej kondesację, bo jak wiadomo stężenie pary nasyconej maleje z temperaturą.

Kondensacja pary wodnej zachodzi najchętniej na powierzchni jakiegoś przedmiotu, ale tutaj mogą działać jeszcze dodatkowe mechanizmy związane z realną strukturą powierzchni.

Chciałbym mimo wszystko pochwalić obydwu dyskutujących kolegów za próby bardziej precyzyjnego opisu zjawiska.

Pozdrawiam,
WojciechW

  Korepetycje gazowe od zera
Tak więc w butli co2 przechowujemy ciecz, nie gaz - stąd inna wydajność (i charakterystyka) napełniania małych butli z dużej - co2 przelewamy (weź zapalniczkę przezroczystą i się pobaw, napełnij, między innymi trzeba butlę odwrócić, tam jest propan-butan ale ta sama zasada), stąd we wszystkich napełnieniach jest mniej więcej stałe ciśnienie a przy hp napełniamy do wyrównania ciśnień w butlach i już na pierwszej jest "strata". Stałość ciśnienia w butli co2 zapewnia równowaga pary nasyconej nad powierzchnią cieczy, zależna między innymi od temperatury, nie cała objętość butli to ciecz (wiem, Twój fizyk/fizyczka może mieć problemy żeby Ci to wytłumaczyć i Ci kit wciśnie, więc lepiej nie pytaj). Stąd też bezsensowność stosowania manometrów dla co2, przy butlach i przy przetoczkach, nic Ci nie powiedzą, butle co2 napełnia się "wagowo", stąd podane pojemności w uncjach (znowu jednostki imperialne) a nie w cu (calach sześciennych, to dla hp). Tak naprawdę to co2 napełnia się "do pełna" czyli ile wejdzie, a na wadze kontroluje się potem czy dobrze weszło ;) bo w temperaturze normalnej nie da się "przebić" butli (co innego chwyty z mrożeniem itp).
Zależność ciśnienia co2 od temperatury narzuca również konieczność częstego chronowania, praktycznie między grami, jak słoneczko przygrzeje to ciśnienie idzie w górę i fps też. W miarę strzelania też (jednak) to ciśnienie trochę spada i jak jest okazja to można to podkręcić. Nie jest to tak wygodne i kulturalne ale jest tanie. No i co2 ma wagowo jednak wyższą wydajność - natomiast więcej zalet już nie ma, reszta to wady.

  Przetoczka - jakas alternatywa?
Właśnie, zdaje Ci się :D - bez obrazy.

Poćwicz na przezroczystych zapalniczkach i propanie-butanie; co2 tak samo się przelewa, bo jest przechowywane ciekłe. Nie napełnisz zapalniczki jak nie odwrócisz całości

Stałość ciśnienia zapewnia równowaga pary nasyconej nad powierzchnią cieczy w butli. Innymi słowy manometr dużo Ci nie da, bo pełną / pustą butlę poznasz jak zważysz. Najlepiej zapisz sobie wagę każdej pustej butli jaką masz (tara) i po DOBRYM napełnieniu będziesz miał mniej więcej tyle więcej ile ma wejść teoretycznie do butli. Złe ładowanie poznasz po odpowiednio mniejszej wadze. Słowem waga co2 netto po odjęciu tary. Na uncje to już sobie przeliczysz.

Aha, jak nie będziesz mroził butli to nie przeładujesz, więc nie musisz kontrolować czy nie masz "za dużo".

  chcialbym sie tylko upewnic ze dobrze kombinuje=)
Cisnienie w Butli CO2 (ciśnienie pary nasyconej nad cieczą) nie zalerzy od stopnia wypełnienia (ilosci ilosci ciekłego Co2) tylko od temperatuty . Misiek dawał kiedyś linka do takiego wykresu:
http://www.warpig.com/paintball/technical/gasses/co2pv.gif

  Bąblowanie po podmianie
ale przecież w wodzie czy powietrzu które dostaje sie razem z nią z wodociągów CO2 nie ma zbyt wiele.



Zdziwiłbyś się CO2 pod ciśnieniem rozpuszcza się o wiele lepiej i woda z kranu jest często mocno nasycona tym gazem. Możesz to sprawdzić w prosty sposób - nalej wody do wiadra i zmierz ph - następnie odczekaj parę godzin i zmierz ph po raz drugi. Powinieneś zanotować zmianę ph związaną z uwalnianiem cię CO2 i rozkładem kwaśnych form CO2.

  Strona pomiarowa stacji HEL
Witam!

Patrick wrote:

[quote]Czy możliwe jest aby wilgotność powietrza wyniosła ponad 100 % ?!?
A jeżeli tak, to co to może oznaczać ?!?
[/quote]
Oczywiscie. Wilgotnosc powietrza 100% nie oznacza bynajmniej, ze
powietrze jest stuprocentowym roztworem wody :) Wilgotnosc wzgledna
liczy sie jako stosunek cisnienia czastkowego pary wodnej w powietrzu do
cisnienia statycznego tejze pary w stanie nasycenia przy ustalonej
temperaturze.

Przykladowym srodowiskiem, w ktorym wilgotnosc moze przekroczyc 100%
jest chociazby komora Wilsona, gdzie para wodna wystepuje w postaci
superschlodzonej i supernasyconej.

--

  1944, Bitwa na morzu Filipińskim, bum,bum przerwa bum
Ale musisz sprezyc do cisnienia, przy jakim nastepuje samozaplon.


Nic nie musisz sprężać. Pyłu weglowego też nie sprężasz, a wybucha.
Istotne jest nasycenie (czy jak się to tam nazywa).
Przy pewnej zawartości czynnika (par ropy, metanu, pyłu węglowego etc.) dostajesz mieszankę wybuchową.
O zapłon nietrudno (ilu to już wysadziło mieszkanie w powietrze włączając światło, bo gaz sie ulatniał)..

  1944, Bitwa na morzu Filipińskim, bum,bum przerwa bum
Ale musisz sprezyc do cisnienia, przy jakim nastepuje samozaplon.


Nic nie musisz sprężać. Pyłu weglowego też nie sprężasz, a wybucha.
Istotne jest nasycenie (czy jak się to tam nazywa).

Przy pewnej zawartości czynnika (par ropy, metanu, pyłu węglowego etc.) dostajesz mieszankę wybuchową.


O zapłon nietrudno (ilu to już wysadziło mieszkanie w powietrze włączając światło, bo gaz sie ulatniał)..



Gaz owszem, bo ten potrzebuje relatywnie małą ilość energii by nastąpił wybuch (vide: wymagania odnośnie bezpieczeństwa instalacji oświetleniowych w halach fabrycznych przemysłu chemicznego). Ale ropa już nie- jak z tym eksperymentem sowieckich konstruktorów, co o zgasili pochodnię w kuble z ropą. No i znowu, temperatura zapłonu zależy składu ropy (dużo ciężkich frakcji, wysoka temperatura; zawartość lżejszych- niższa). Inaczej jeszcze z wybuchowością w zimie, inaczej w lecie, więc warunki "termodynamiczne" otoczenia też swoje robią.

  1
Obstawiam ,że to drugie z tym że instalację mieli nieszczelną...............

Zastanawiające jest też że udział H2O jest bardzo niski - być może próbki pobierane za chłodnicami bo nie sądzę ,że ładowali specjalnie suszone drewno .

to jest ewidentnie gaz po schłodzeniu, 2% zawartości wody odpowiada cząstkowemu ciśnieniu pary nasyconej w temp ok20C, 3% w ok25C, co świadczy że nie kombinowali.

  energia słońca
Przy planowaniu turbiny uwzględnij fakt, że jeden stopień turbiny może faktycznie mieć sprawność 92...95%, ale powinien pracować w całym zakresie (zarówno na wlocie jak i wylocie) w zakresie pary najwyżej nasyconej, aby nie było w jej strumieniu kropli wody. Jak będzie jej trochę, to się nic nie stanie. Jak będzie jej dużo, to się szybko zużyją łopatki.

Dalej, jeśli ma to być turbina reakcyjna i dolne ciśnienie na wyjściu z niej ma być równe atmosferze, to pamiętaj o tym, by za dyszą (dyszami) było nadciśnienie, jako że w reakcyjnych rozprężanie jest też na wirniku (mniej więcej połowa ciśnienia rozpręża się na wirniku).

  Poprawcie jeśli się mylę

Błąd który notorycznie popełniasz to święta wiara w to co zobaczysz
na swoim wykresie zrobionym w exelu, jeśli się nie mylę.
Wykres nasyconej pary wodnej jest rzeczywiście nieliniowy... ALE
ekstremum tego wykresu (czyt. minimum) może ewentualnie zetknąć się z
liniowym
wykresem rzeczywistego ciśnienia tylko na jego krańcach (pow. wew. lub
zew.)
A dlaczego ? a no dlatego, że opór dyfuzyjny przegrody jednorodnej jest
constans.
Zagłębiając się w to bardziej zakładam, że można by to udowodnić licząc
jakąś granicę
ze zmienną jako ciśnieniem ale wybaczcie nie zamierzam się doktoryzować
nad
tym
problemem.

Jeszcze jedna uwaga ogólna na koniec.
Pamiętajcie niedowiarki, że prawa fizyki są tylko modelowane aparatem
matematycznym,
i najczęściej dany model obliczeniowy ma zastosowanie TYLKO do określonych
warunków, nie można go bezkrytycznie aproksymować na wszystkie przypadki.
Fizyka to jest nauka przyrodnicza, a nie bezduszny aparat matematyczny.

Chris



Często mi się zdarza, że muszę udzielić odpowiedzi na pytanie jaki ściany  i
co sądzę
o ścianach tak mocno reklamowanych materiałach na ściany jednowarstwowe.
Nie jest moim celem wprowadzanie zamętu  lecz podjęcie tematu do dyskusji
na grupie dyskusyjnej. Nie chciałbym powtarzać za producentami, że wszystko
jest naj...

By tak było muszę się o tym przekonać. w jaki sposób, po prostu policzyć
ogólnie dostępnymi metodami. Nie zgadzam się z zarzutem że ślepo wierzę
 w to co zobaczę na wykresie ale mam takie narzędzie i na nim się opieram.
Z powodu braku danych od producenta przyjąłem pewne założenia,
które  podałem na grupę z  pytaniem , poprawcie jeśli się mylę?.
Pytanie jest jedno czy w ścianach jednowarstwowych  występuje kondensacja
pary wodnej. Przy moich założeniach  i metodzie obliczeń opracowanej
wcześniej
niż te materiały powstały wychodzi mi, że występuje.
Po prostu ustalmy tak czy nie.
Nie dyskutuję teraz czy to szkodliwe zjawisko czy nie
W przypadku gdy wyjdzie że tak, to nie chcę zmieniać metody obliczeń  by
wyszło na nie.
 Ponieważ nie produkuję i nie sprzedaję tych materiałów,  tylko chcę
rzeczywiście mieć
swoje wypracowane stanowisko co do tych materiałów i wiedzieć w  jaki sposób
je
wbudowywać by nie popełnić błędu.

Pozdrawiam Jacek.
http://www.abakus.koszalin.prv.pl/


  Komin i cegła klinkierowa

| o wytrzymalosc chodzi ale o punkt rosy to oswiec kolege ktory nie
rozumie.

| vpw

Zatem co następuje:
W temperaturze wysokiej z godnie z prawami fizyki stopień nasycenia parą
wodną jest znacznie wyższy niż w temperaturze niższej.
Przyjmując z grubsza zasadę ,że każdy układ fizyczny pozostaje w
równowadze
i

p*V/T= constans (bardzo z gruba ale dla naszych rozważań wystarczy)
   p-ciśnienie
   V-objętość
   T- temperatura
czyli jeśli np. temperatura rośnie ( komin się grzeje bo w piecu palą) to
ciśnienie rośnie, przy stałej objętości,
zatem więcej pary wodnej może się "rozpuścić" w powietrzu. Para zasysana
jest przez spoiny w cegle.
Teraz przestają w piecu palić i robi się zimno. Wszystko stygnie bardzo
szybko, a para przekracza punkt nasycenia powietrza, owy PUNKT ROSY. Od
tego
momentu po prostu powietrze nie jest w stanie utrzymać w sobie więcej
wody.
Następuje wytrącanie się wody i zapełnianie wolnych przestrzeni w cegle.
No
a w zimie i zgodnie z prawem Pascala o równomiernym ciśnieniu itd. woda
zamarza i rozsadza cegłę.
i wszycho!
Dlatego w PN jest cegła pełna, która otworków nie posiadająca zniszczona
nie
będzie.



Dobra to rozumiem twoja koncepcje. Wyjasnilo mi to przede wszystkim, ze
koles ktory kilka dni wczesniej bredzil, ze punkt rosy ma cos wspolnego z
zaciekami na kominie, mial conajmniej cos innego na mysli. Zupelnie inna
sprawa jest pomysl przenikania wody przez zaprawe. Jesli tak mialoby byc to
wymorowany komin wewnatrz domu dymilby jak palone smieci. Ale pewnie tak sie
dzieje, jesli tak mowisz. Wg mnie woda przez zaprawe nie przejdzie wiec i
nie znajdzie sie wewnatrz cegly. No chyba, ze ktos na powietrze cegly laczy.
Biorac pod uwage, ze

1. kominy wykonuje sie ze szczegolna starannoscia wiec raczej spoiny sa
niedosc, ze dobrze zrobione to jeszce czesto fugowane
2. naogow w kominie jest wklada w pionach sluzacych do spalania

to nie widze problemu

vpw


  Zaparowane rosą okna... zamazające zimą

Wynajmuję mieszkanie w USA i mam problem z oknami, może pomożecie mi.

Okna składają się z dwu części, każda ma pojedyncze szyby.
Na zewnątrz są szyby tzw. "sztormowe" w cienkich, aluminiowych
ramkach przesuwanych góra/dół w również aluminiowych framugach...
W lecie zastępowanych siatką. W odległości od nich jakieś 10-15 cm,
od wewnętrznej strony ściany, jest znów dwojka okien tym razem
w drewnianych ramkach również przesuwających się góra dół...
tak, że górna połówka okna jest unieruchomiona a dolna się otwiera.
- jak ktoś oglądał filmy Disneya z kaczorem Donaldem to wie jakie :)

Okna nie sa super szczelne - to oczywiste... budynek jest wybudowany
we wczesnych latach siedemdziesiątych i mam problemy z oknami, które
pokrywają się obficie rosą. W zimie jest problem tego typu, że ta rosa
oczywiście zamarza i ciężko jest w ogóle okna otworzyć aby przewietrzyć.
Najprawdopodobniej problem lezy w zbyt dużej wilgotności ogólnej gdyż
kuchnia jest ślepa, bez okna czy komina (tylko filtr z wiatraczkiem
który pewnie nie działa ze starości) czyli para wodna z gotowania
obiadu nie ucieka z mieszkania. Podobna sytuacja jest ze ślepą
łazienką z tym, że tam jest już komin i wentylator robi za wywiew pary.

Czy jest na to jakaś rada wśród Was, expertów budowlanych?
Oczywiście rada nadająca się dla kogoś kto tymczasowo wynajmuje
tylko to mieszkanie i nie ma ochoty inwestować w posiadłość
właściciela wymieniając mu np. okna na jakieś nowego typu :-)
Idzie zima więc jesli cokolwiek chciabym zrobić to raczej teraz.



Miałem podobny problem i już go nie mam :-)
Problem lezy w tzw "ciśnieniu pary nasyconej". Nie będę się wdawał w
szczegóły.
Jedyne rozwiązanie: wentylacja i tylko wentylacja. Zamontowałem sobie
wentylatory ( po jednym w kuchni i łazience). Wentylatory sterowane są
programowanymi zegarami - gdy jeden się włącza drugi wyłącza (na zmianę co 1
godzinę) i problemu już nie mam. A zdarzało się iż na szybach było z 2cm
lodu.
Polecam ten sposób bo zima tuż........ (w Polsce pierwsze przymrozki)
Pozdrawiam Marecki


  Najnowsze symulacje klimatyczne

| czytalem osttanio artkul w swiecie nauki o "globalnym ociepleniu" - i
| powiedzieli - ze tak naprawde nikt nie jak klimat bedzi wygladac.
| nie ma tez globalnego efektu ciepralnianego. sa lokalne efekty

Wiesz nie za bardzo idzie przewidywanie pogody na tydzien, a co dopiero
klimatu.

a efekt cieplarniany byl jest i bedzie. moze nie od zawsze, ale od chwili
gdy Ziemie spowila atmosfera zawerajaca choc sladowe ilosc gazu
cieplarnianego (chocby mertan z wulkanow, czy para wodna skads tam :)



TO chyba zaczelo sie wczesniej niz powstalo zycie na Ziemi.

jedna z pesymistycnych prognoz przewiduje, ze wzrost akceleracji
ocieplania
zie klimatu (nadal sam proces ocielania, czy tez jego przyczyny sa bardzo
dyskusyjne!!!) dojdzie do takiego poziomu, ze dalsze ocielanie bedzie
odbywalo sie ju samoczynnie, bez wzgledu na to, czy czlowiek dostarczy do
atmosfery choćby jedną czastke CO2 czy NH4, H2O.........



Pewnie jak zwykle znajdujemy sie na pewnym obszarze rownowagi trwalej -
czyli w takim "dolku". Do pewnego stopnia czynniki zaklocajace sa
kompesowane przez
rozne reakcje zachodzace na ich skutek, np. poniewaz stezenie CO2 jest b.
male
(ponizej 1%) roslinom jest bardzo trudno go uzyskac i dzialaja w warunkach
siilnego niedoboru CO2. Efektywnosc fotosyntezy rosnie wraz ze
wzrostem stezenia CO2 i to jest takie ujemne sprzezenie zwrotne.
Tyle ze zostalo juz malo lasow. Nie wiemy do konca jak
gleboki jest ten dolek - jakie zaklocenie nie bedzie moglo byc skompensowane
silami natury. Sczegolnie ze jednoczesnie wydaje sie ze dolek jest coraz
plytszy
(mniej lasow itp, w coraz mniejszym stopniu systuacja jest kontrolowana
przez "sily natury"). Oczywiscie gdzies jest pewnie jakis inne lokalne
minimum
 np. takie jak na Wenus (w pelni uksztaltowany efekt cieplarniany).

No wlasnie tego sie nalezy obawiac - duze ilosci CO2 sa pochlaniane
(rozpuszczane)
w wodzie oceanicznej. Ale w pewnym momencie woda sie nasyca... W Afryce
wydarzyl sie taki wypadek - pewne glebokie jezioro znajdowalo sie na terenie
aktywnym sejsmicznie i spod ziemi saczyly sie tam rozne gazy m.in. CO2. Pod
duzym cisnieniem
(na dnie) bardzo duzo rozpuscilo sie go w wodzie. W pewnym momencie do
jeziora
obsunela sie masa ziemi (na skutecz deszczow) co spowodowalo poruszenie
wody w jeziorze, woda nasycona bardzo duza iloscia CO2 z dna uniosla sie do
gory,
cisnienie spadlo i CO2 wydzielil sie w formie pecherzykow, co
spowodowalo dalsze zamieszanie wody. Wszystkie zywe stworzenia (tez ludzie)
znajdujacy sie w okolicy jeziora (w tej niecce) zginely na skutek uduszenia.

Nie chcialbym by cos takiego zdarzylo sie z oceanem.


  ogrzewanie NH4NO3

Uchodzisz na liście za jeden z autorytetów (przynajmniej z racji
zajmowanego stanowiska/wykształcenia/wiedzy) dlatego uważam że nie
należało używać kategorycznych stwierdzeń typu "para wodna jest
bezbarwnym gazem, a jeśli przestaje nim być to nie jest już parą wodną".
Z formalnego punktu widzenia jest to PRAWDA ale ...



Ale wlasnie dlatego wspomniałem o tym w dyskusji z Arturem, a nie z jakimś
humanistą. Język nauki winien być ścisły. Gdyby uzył słowa 'para' - nawet bym
nie zwrócił na to uwagi, bo słowo to ma wiele znaczeń - np. szyby są
zaparowane.

Dlatego podałem przykład wody bo z formalnego punktu widzenia to tylko
H2O, tylko czy na codzień używamy tak kategorycznych stwierdzeń?



Oczywiście, że nie - ale popatrz na definicję wody w słownikach i porównaj z
definicją 'pary' i 'pary wodnej'.

A co do pary wodnej to może być nienasycona, nasycona, przegrzana. I
ponownie z (bardzo, bardzo) formalnego punktu widzenia nie będzie to
tylko 100% H2O w postaci pary. Będzie tam i np. powietrze i H20 w
postaci ciekłej i ....



Jasne - ale każda taka para będzie przezroczysta, a nie będzie się składać z
kropelek, prawda?
Uwierz, że takie pytanie pada w testach kompetencji w gimnazjum. Właśnie
tylko dlatego chciałem uczulić na stosowanie właściwych nazw.

Używa się dużo sformułowań które z formalnego punktu widzenia są błędne
np. "dymiący kwas siarkowy" (czy tam napewno jest dym czyli aerozol w
którym faze ciągła tworzy gaz a rozproszoną CIAŁO STAŁE? :) )



Nie bawmy się w zabawy językowe. Na to szkoda mi czasu. bo w efekcie
dojdziemy do dylematu dlaczego spodnie nazywają się spodnie chociaż nosi się
je na wierzchu.

Zdrugiej strony jak uciążliwe mogą być czasami takie uproszczenia
(sktórty myślowe) przekonałem się nie raz na własnej skórze. Klient
zwrócił się z prośba o pomoc w  pomiarze przepływu gazowego perhydrolu
H2O2 podał parametry temp. i ciśnienia.



Ano właśnie - sam pokazałeś przykład - bardzo dobry. Notabene perhydrol nie
moze być gazowy - tę nazwę ma tylko 30% roztwór H2O2.

Pozdrawiam,

Corcoran


  Powtórka CO2

1.Najprostszym jest ogrzanie wodoroweglanu NaHCO3 /sody oczyszczonej/. W
związku z tym mam pytanie
-do jakiej temperatury należy ogrzac aby otrzymac czysty CO2 /



Wystarczy trochę powyżej 200 stopni. CO2 będzie nasycony parą wodną.
-co pozostanie jako produkt odpadowy i jak go wykorzystac ?



Węglan sodu czyli soda kalcynowana (to od nazwy tego własnie procesu).
Zastosowania przenysłowe są wielorakie, ale w domowym gospodarstwie juz
teraz niewielkie (nie stosuje się "bielidła" do prania, tylko reklamowane
proszki).
Trzeba zbudować jakiś reaktor w postaci szczelnego metalowego ogrzewanego
naczynia.

2.NaHO3 + CH3COOH czyli soda oczyszczona + ocet /ilu %/ = latwo, szybko,
tanio
i dużo. I znowu pytanie ?
-jaki produkt pozostanie po tej reakcji i jak go zagospodarowac ?



octan sodu, który prawdę mówiąc nie bardzo wiem jak zutylizować (poza
zasileniem Bałtyku poprzez jeden z dopływów Wisły i samą Wisłę)
-czy to jest reakcja która wytwarza cieplo czy należy do jej
przeprowadzenia
dostarczyc go ?



Praktycznie bez efektu cieplnego

Proszę wiec wypowiedziec swoją opinie porównując obie metody pod kątem
-latwości i bezpieczeństwa



obie są raczej opdobnie bezpieczne pod warunkiem kontrolowanego postępu (bo
zawsze podczas wydzielania gazu może naczynie rozerwać)
-kosztu wytwarzania



Kwas octowy jest dośc drogi (vide: ocet)
-ilości wytworzonego CO2



W reakcji z kwasem wydziela się dokładnie dwa razy więcej CO2 niż podczas
ogrzewania (w równaniu powyżej jest błąd w stechiomerii) CO2 także jest
nasycony parą wodną.
Gdyby mi przyszło w laboratorium robić CO2, wolałbym ogrzewanie, bo w tej
drugiej procedurze trzeba montować dodatkowo wkraplacz i zadbać o wyrównanie
ciśnienia (bo inaczej trzeba by wstrzykiwać kwas pod ciśnieniem - a to
dodatkowy kłopot). Z drugiej strony: poprzez kontrolowane tempo wkraplania
kwasu można skuteczniej regulować tempo procesu wydzielania gazu.
tpl


  cisnienie w autoklawie

sierpnia 2000 01:31 Temat: Re: cisnienie w autoklawie
 wrocil do "mojego"    problemu:
"Czy ktos zna wzor okreslajacy cisnienie nad roztworem wodnym w funkcji
temperatury i ulamka objetosci autoklawu zajetej

| Gdyby można bylo ekstrapolowac rozszerzalnosc objetosciowa wody do
| temperatur mnie interesujacych na podstawie danych z zakresu do 100C...
A po co? przeciez napelniasz w 80-90 % a nie w 100%



Zastanowmy sie. Wspolczynnik beta rozszerzalnosci objetosciowej wody jest
funkcja tempetatury (rosnie).
Dla okolic mnie interesujacych tj 170C wynosi on 11.5e-4/deg nalezaloby
scalkowackolejne przyrosty objetosci
wody (roztwory) w przedzialach okreslonych przez dane do interpololacji z
Poradnika Fizykochemicznego
(nie moge podstawic beta(170C) i delta T=(170-25)deg bezposrednio do wzoru:
Vk=Vo*(1+beta*deltaT)  ). Latwo sie przekonac, ze sumujac kolejne przyrosty
objetosci od 25C do 170C
przy wypelnieniu 90% objetosci autoklawu woda (roztworem) objetosc koncowa
przekroczy 100% objetosci tegoz!
Np V(calk)=50cm3, Vo=45cm3 =Vk=ok50.1cm3. Oczywiscie mozna poprawiac ten
wynik i roznie sumowac, lecz
rzeczwistosc jest przykra: przy stosunkowo duzym poczatkowym wypelnieniu
autoklawu, gwaltownie zmniejsza sie
objetosc wolna od wody. Czy zatem korzystajac przez moment i dla
uproszczenia ze wzoru:
(p1V1)/T1=(p2V2)/T2
jestesmy sklonni przyjac V1=V2 do obliczenia wzrostu cisnienia powietrza nad
roztworem?
Ha?
| Kazdy problem (naukowy) mozna skoplikowac do granic absurdu rozpatrujac
| wplyw najrozniejszych czynnikow i parametrow sil  i pol.
Sam starasz sie usilnie to zrobic :-(



Kilka osob zwrocilo mi uwage ze to ja sam komplikuje problem. Czyzby?
Cisnienie w autoklawie sobie rosnie (bo temperatura rosnie i woda sie
rozszerza),
a tymczasem coraz wiecej powietrza zaczyna sie rozpuszczac w wodzie
(roztworze):
nie mam niestety danych dla T=170C i cisnienia panujacego w autoklawie - BO
GO SZUKAM
ale korzystajac z Poradnika oszacowalem wspolczynnik rozpuszczalnosci S
ekstrapolujac dane z Poradnika dla azotu
jako 0.15 cm3/1g wody dla T=170C i p=10atm (pierwsze przyblizenie). No i co?
W 45g wody rozpusci sie 6.75cm3 powietrza! Tylko, ze powietrza bylo w
autoklawie nad roztworem... 5cm3!
A zatem zdecydowana wiekszosc powietrza nasyca wode, przeto wzrost cisnienia
nie jest az tak duzy!
Tak wiec cisnienie jest funkcja uwiklana: p=f(T,x,S), przy czym S=f(T,p),
x=% wypelnienia i

Niestety to nie koniec. Woda paruje a preznosc pary p(H2O)=f(T,p)

Pozdrawiam,
(nieusatysfakcjonowany) Piotr


  wymyślone zadanie

Hm, jesli spuszczasz wode z duzej wysokosci, to raczej energia
potencjalna podgrzewa wode i powietrze. O ile sie podgrzeje powietrze
to trudne, ale maksymalne mozliwe podgrzanie wody policzysz.

Jali natomiast woda jest cieplejsza niz powietrze i chodzi o szybkosc
chlodzenia .. to na pewno wykracza poza liceum, i ponad wiele innych
poziomow.



Co do podgrzewania - to chłodzenie wskutek przewiewu powietrza
w czasie spadania kropli moim zdaniem od razu weźmie górę
(energia mechaniczna nędznie przekłada się na ciepło,
a woda tę swoją kalorię na gram na stopień ma).

Możnaby pokusić się chociaż o model chłodzenia - na początek
do dyskusji stawiam taki:
woda paruje w bezwietrznym otoczeniu w stałej temperaturze
z szybkością zależną od ciśnienia jej pary nasyconej i ciśnienia
atmosferycznego. Ale ta szybkość zalezy także od
- napięcia powierzchniowego wody
- dyfuzji pary znad powierzchni wody (tworzy się warstewka
nasyconej pary, blokująca częściowo dalsze parowanie).
Wiatr zwiewa częściowo tę warstewkę i dlatego na wietrze parowanie
jest szybsze.
Chłodzenie - znając szybkość parowania i szybkość przenikania
ciepła z otoczenia - możnaby obliczyć, ale tu wchodzi ponownie
warstwa izolacyjna powietrza, zakładam, że "zwiewana",
czyli ciepłe powietrze (wiatr) ma dostęp do powierzchni wody.

Naczynie z wodą niech już będzie odizolowane cieplnie,
bo ono jeszcze zaciemnia sytuację.

Może doświadczenie - szklanka wody, termometr, wiatrak
coś by wyjaśniło. Jakieś parametry tego procesu tkwią także
w określaniu "wind chill", może dałoby się skorzystać z tego modelu?

Antek


  Spalanie gazu

jesli poprzez powyzsze rozumiesz jezdzenie na ubogich mieszankach to chyba
troche przesadzasz, z tego co mi wiadomo dla wspolczesnego silnika mozna
spokojnie
zejsc do 1.11 -1.13 bez szczegolnego uszczerbku dla silnika zato z
wymierna korzyscia
dla portfela... pozostaje tylko wowczas problem eko :(



Jakies 3 lata temu wydalem 7 tys na remont silnika 2,8 l w bmw e39 i
wszystko wskazywalo ze glownym powodem byla uboga mieszanka. Ze wzgledow
oszczednosciowych byla zamontowana instalacja "na srubie", cieszylem sie, ze
auto palilo 12 l gazu przy 11 l benzyny w miescie ale wszystko wyszlo mi
bokiem po 3 latach jezdzenia (ok 120 tys km) :(
    Tak czy inaczej nowoczesne silniki sa przystosowane do spalania
mieszanek ubogich w okolicy lambda 1 ale nie zmienia to faktu, ze latwo
mozna przedobrzyc przy lpg. Wlasciwosci chemicznofizyczne LPG powoduja, ze
przy prawidlowym wyregulowaniu MUSI palic wiecej o OKOŁO 20%. A ten stosunek
musi sie rowniez zmienic przy zasilaniu zima a latem. Zawartosc propanu zima
musi byc odpowiednio wieksza aby wystepowalo odpowiednie cisnienie par
nasyconych wypychajace faze ciekla (brak pompy LPG). W krajach zimniejszych
nie stosuje sie mieszanki propanowo butanowej a tylko sam propan co skutkuje
wiekszym zuzyciem gazu w jednosce objetosci a mniejszym w jednosce masy. Z
innej jeszcze strony odmierzanie lpg objetosciowe powoduje, ze zima tankujac
1 l LPG zatankujemy wiecej ENERGII niz latem bo lpg na kazdy stopien ciepla
zmienia swoja objetosc od 0,2% do 0,4% .

    W wyniku niedoinformowania powstalo wiele mitow a taki stan rzeczy
poteguje fakt, ze warsztaty montazowe wiedza jak przykrecic reduktor a
reszta im wisi. Malo kto wierzy,  ze na gazie mozna uzyskac lepsze osiagi
niz na benzynie. Wszystko zalezy od zaangazowania przerobkowicza czego nie
mozna wymagac od zakladow montujacych, oni sa nastawieni przedewszystkim na
zysk - chcesz miec dobrze zrob to SAM.

GT


  jak długo suszyc tynki cem-wap?

 Mlody jestes w bledzie. I nie mam o to pretensji do Ciebie gdyz winie za to
nie wiem, nauke, nauczycieli a moze brak potrzeby rozwazan wilgotnosci w
temperaturach ujemnych, gdyz kazdy "glupi" wiedziec powinien, ze mrozne
powietrze jest suche jak pieprz.



"Stary" to Ty jesteś w błędzie. Będę pisał prostym językiem żebyś
zrozumiał...Upraszczając można powiedzieć że wilgotność względna to
stopień nasycenia powietrza parą wodną. Czyli jak mamy 100% to nie da
się więcej tej pary wodnej wcisnąć do powietrza - czyli nic nie schnie
(bo to wymaga parowania).
Czyli jak "młody" pisze że jest 72% wilgotności to znaczy że w tych
warunkach mokre rzeczy słabo schną. Oczywiście jak podgrzejesz to
powietrze to wilgotność spadnie (bo ilość bezwzględna pary wodnej się
nie zmieni, natomiast chłonność tej pary przez powietrze wzrośnie), no
i wtedy będzie można powiedzieć że jest suche (może nawet bardziej niż
na Sacharze).

Wiedziala to nawet moja rodzona babka, ktora
normalnie wieszala pranie na nieogrzewanym strychu i ono schlo w ciagu jednej
dwu dob mimo, ze na dachu lazal snieg a mrozy byly trzaskajace.



"Mundrość" ludowa - tak na prawdę chodzi o przeciągi i zmniejszoną
wilgotność powietrza spowodowaną ogrzaniem go przez "dom", a nie o
suchość powietrza na zewnątrz ...
;-)

No i to sie kupy trzyma gdyz nie wyobrazam sobie aby z jakichs powodow woda,
scislej para wodna w temperaturze ujemnej nie zamarzala i nie opadla.



Wróć do szkoły i zapytaj się nauczycieli co to jest sublimacja, a
dopiero potem posyłaj innych do szkoły...
;-)

 Twoj przyrzad wskazuje byc moze, nawet poprawnie, ale trzeba wiedziec, ze on
wskazuje wilgotnosc wzgledna.



Bingo!

Dlaczego nie podaje sie wilgotnosci bezwzglednej zatem? Glownie dlatego, ze
jej wyznaczenie jest bardzo klopotliwe.



Nie! Nie podaje jej się bo nie ma ona znaczenia praktycznego!!!!
Bo ludzie chcą wiedzieć czy pranie będzie schło czy nie, a nie ile
gram pary wodnej jest w powietrzu!
;-)

Zauwaz,
ze powietrze atmosferyczne suche, jest duzo ciezsze do wilgotnego; tak
powstaja te wyze i nize.



Nie pogrążaj się!
;-)

Gdy jest niz oznacza to, ze w powietrzu jest duuuzo
pary



Niż oznacza tylko tyle że jest niskie ciśnienie atmosferyczne. Nic
poza tym.

Pozdrawiam,
 Krzemo.


  Naukowe mity - czyli slowo wyjasnienia.
Dlaczego przedstawione przeze mnie "fakty" to mity?
To proste:

- podczas rozpedzania do c rosnie masa obiektu

Oczywista bzdura. Podczas rozpedzania ciala do c w zaden sposob nie
wzrasta jego masa. Zwieksza sie jednak ilosc energii potrzebna do
rozpedzenia tego ciala.
Tym niemniej jednak tylko z punktu widzenia obserwatora umieszczonego w
ukladzie odniesienia nie zwiazanym z tym obiektem.

- planety w Ukladzie Slonecznym poruszaja sie po orbitach
kolowych/elipsoidalnych

w pierwszym przyblizeniu mozna by tak przyjac, ale nie sa to dokladnie
kola, ani elipsy. Co wiecej ruch planet w US jest chaotyczny.

- wszechswiat zaczal sie w jednym punkcie, w ktorym skondensowana byla
cala energia i materia

tego nawet nie musze komentowac, zreszta nizej: stala Hubble'a nie jest
stala

- Ziemia jest kula/elipsoida

Ziemia jest geoida (w sumie maslo maslane, ale tak sie to nazywa). To
cos innego niz kula/elipsoida. Np. Ziemia jest szersza na rowniku, niz
na poludniku 0. Mozna by ja porownac do splaszczonej na biegunach
elipsoidy, ale nieregularnej.

- im obiekt kosmiczny jest dalszy, tym szybciej sie oddala (zaleznosc
liniowa)

Oczywista bzdura, bo sa kwazary, ktore nie spelniaja takiej zaleznosci.

- woda wrze w 100C

bo nawet jesli zapewnimy to samo cisnienie, woda nie "zagotuje" sie
dokladnie w 100C

- homeopatia to efekt placebo

oczywista bzdura, bo stosowana jest tez w weterynarii z powodzeniem.
Trudno wmowic zwierzeciu, ze to lek.

- stala Plancka jest stala

No niestety owa stala sie zmienia. Tzn. kolejne pomiary wskazuja roznice
w jej dokladnej wartosci.

- stala Hubble'a jest stala

W tym wypadku nie wiadomo nawet, czy nalezy tu stosowac pojecie 'stala',
gdyz brak pomiarow jednoznacznie pokazujacych, ze jest ona stala
Zarazem jest to odpowiedz na jedno z pytan powyzej.

- chmury to para wodna.

Oczywista bzdura. Para wodna, nawet nasycona, jest calkowicie
niewidoczna. To, co obserwujemy jako chmura jest zawiesina drobnych
krysztalkow lodu (!!!) i bardziej przypomina wysypana make, nizli
"pare". Przy czym jesli chmura znajduje sie nizej, owe krysztalki lodu
zamieniaja sie w drobniutkie kropelki wody (w dalszym ciagu nie jest to
para!) a nastepnie w krople, ktore spadaja na dol w postaci deszczu,
albo sniegu (nastepuje tu jednak podwojna przemiana) :)


  Naukowe mity - czyli slowo wyjasnienia.

Dlaczego przedstawione przeze mnie "fakty" to mity?
To proste:

- podczas rozpedzania do c rosnie masa obiektu

Oczywista bzdura. Podczas rozpedzania ciala do c w zaden sposob nie
wzrasta jego masa. Zwieksza sie jednak ilosc energii potrzebna do
rozpedzenia tego ciala.
Tym niemniej jednak tylko z punktu widzenia obserwatora umieszczonego w
ukladzie odniesienia nie zwiazanym z tym obiektem.

- planety w Ukladzie Slonecznym poruszaja sie po orbitach
kolowych/elipsoidalnych

w pierwszym przyblizeniu mozna by tak przyjac, ale nie sa to dokladnie
kola, ani elipsy. Co wiecej ruch planet w US jest chaotyczny.

- wszechswiat zaczal sie w jednym punkcie, w ktorym skondensowana byla
cala energia i materia

tego nawet nie musze komentowac, zreszta nizej: stala Hubble'a nie jest
stala

- Ziemia jest kula/elipsoida

Ziemia jest geoida (w sumie maslo maslane, ale tak sie to nazywa). To
cos innego niz kula/elipsoida. Np. Ziemia jest szersza na rowniku, niz
na poludniku 0. Mozna by ja porownac do splaszczonej na biegunach
elipsoidy, ale nieregularnej.

- im obiekt kosmiczny jest dalszy, tym szybciej sie oddala (zaleznosc
liniowa)

Oczywista bzdura, bo sa kwazary, ktore nie spelniaja takiej zaleznosci.

- woda wrze w 100C

bo nawet jesli zapewnimy to samo cisnienie, woda nie "zagotuje" sie
dokladnie w 100C

- homeopatia to efekt placebo

oczywista bzdura, bo stosowana jest tez w weterynarii z powodzeniem.
Trudno wmowic zwierzeciu, ze to lek.

- stala Plancka jest stala

No niestety owa stala sie zmienia. Tzn. kolejne pomiary wskazuja roznice
w jej dokladnej wartosci.

- stala Hubble'a jest stala

W tym wypadku nie wiadomo nawet, czy nalezy tu stosowac pojecie 'stala',
gdyz brak pomiarow jednoznacznie pokazujacych, ze jest ona stala
Zarazem jest to odpowiedz na jedno z pytan powyzej.

- chmury to para wodna.

Oczywista bzdura. Para wodna, nawet nasycona, jest calkowicie
niewidoczna. To, co obserwujemy jako chmura jest zawiesina drobnych
krysztalkow lodu (!!!) i bardziej przypomina wysypana make, nizli
"pare". Przy czym jesli chmura znajduje sie nizej, owe krysztalki lodu
zamieniaja sie w drobniutkie kropelki wody (w dalszym ciagu nie jest to
para!) a nastepnie w krople, ktore spadaja na dol w postaci deszczu,
albo sniegu (nastepuje tu jednak podwojna przemiana) :)



A ktoś uważał tu inaczej?

R.


  Powietrze w naczyniu!!
Witaj Konradzie!

Czlowiek cale zycie sie uczy. I chce sie nauczyc wiecej:
czy da sie takiego czlowieka jakos uratowac? Tzn nie
zebym wlasnie odkryl dzieki Wam sposob na samobojstwo,
ale czy mailbym szanse takiego ewentualnego
samobojce uratowac?



Jak pisal Marek - moze byc trudno ale nie musi. Rodzaj objawow zalezy od
lokalizacji zatorow. Zawsze COS mozna zrobic. Po pierwsze - jak
najszybciej podac mozliwie stezony tlen do oddychania.

To pomaga na dwa sposoby - po pierwsze krew jest lepiej utlenowana, co
pozwala na efektywniejsze doprowadzanie tlenu do tkanek uposledzonych
przez zator, po drugie - zwieksza gradient stezenia azotu rozpuszczonego
we krwi i azotu w zatorze - a wiec przyspiesza rozpuszczanie zatoru.
Nastepnie - wezwac pomoc medyczna i odbyc konsultacje z Instytutem
Medycyny Morskiej i Tropikalnej; Zakladem Medycyny Hiperbarycznej i
Ratownictwa Morskiego;
lekarz dyzurny tel. 058 622 51 63
Gdynia Redlowo, ulica Powstania Styczniowego 9B

Dlaczego do nich? Bo szybkie sprezenie w komorze dekompresyjnej oraz
podanie tlenu moze uratowac pacjenta. Pecherzyki tworzace zatory po
sprezeniu - latwiej sie rozpuszczaja, zmniejszaja sie - moga zostac
przepchniete przez naczynia, a krew nasycona tlenem pod duzym cisnieniem
parcjalnym (w praktyce do 2.8 ata) nawet przy drastycznie obnizonym
przeplywie dostarcza tlen do tkanek.

No i - dzwonic tam koniecznie, bo o ile wiem, przecietny lekarz nie wie
zbyt wiele o zatorach gazowych, sposobach postepowania i o tym, ze jest
cos takiego jak KOMH i ze tam nalezy sie zwrocic. Nie wiem tez ile w tym
prawdy, ale pare tygodni temu w internecie na p.r.nurkowanie pojawily
sie rozpaczliwe zapytania ze szpitala Bielanskiego w W-wie, ze maja tam
chlopaka ktory wrocil z Egiptu i stracil przytomnosc w trakcie wizyty u
lekarza i co robic bo oni podejrzewaja chorobe dekompresyjna ale nie
wiedza co z tym robic! Po kilku godzinach przyszla wiadomosc, ze chlopak
juz nie zyje...

pozdrawiam
Pawel Poreba


  Entalpia parowania wody
Witam serdecznie :) Oto ćwiczenie które robiłam. Jak mam obliczyć entalpię parowania wody? Jak rozumiem, temp. na wykresie powinna byc w K. Proszę o pomoc.
WYZNACZANIE ENTALPII PAROWANIA WODY

Sprzęt:
elektroniczny miernik ciśnienia APAR tensometryczny
czujnik ciśnienia,
termometr 50-100 C z podziałką 0,2 C
płaszcz grzejny,
autotransformator,
podciśnieniowa aparatura szklana,
pipety jednomiarowe 50 cm3, 10 cm3, 5 cm3 Odczynniki:
woda destylowana

Wykonanie ćwiczenia:
1. Do kolby pomiarowej wlać 50 cm3 wody destylowanej.
2. Zamknąć kran łączący układ z atmosfera, otworzyć kran łączący układ z pompa próżniową. Włączyć miernik ciśnienia.
3. Odpompować powietrze, tak by osiągnąć najniższe ciśnienie wewnątrz układu. Zamknąć kran łączący układ z pompa próżniową i wyłączyć pompę.
4. Włączyć płaszcz grzejny i obieg wody w chłodnicy.
5. Po osiągnięciu temperatury wrzenia i ustabilizowaniu się wskazań termometru oraz manometru odczytać temperaturę i ciśnienie.
UWAGA: przy pierwszym pomiarze należy regulować ciśnienie przy pomocy pompy, tak by
otrzymać wartość maksymalną.
6. Delikatnie otworzyć kran łączący układ z atmosfera, wpuścić do układu nieco powietrza, tak by ciśnienie wewnątrz wzrosło o około 0,05 V. Wykonać pomiar temperatury wrzenia według p.5.
7. Wykonać ok. 20 - 30 pomiarów pod kolejno coraz wyższym ciśnieniem atmosferycznym.
8. Pomiary powtórzyć trzykrotnie.

Opracowanie wyników:
1. Wykonać wykres zależności Π= f (T) oraz lnΠ = f (1/T), gdzie:
Π = p/p0
p - prężność pary nasyconej (=wartość odczytywana przeze mnie z miernika=),
p0 - ciśnienie standardowe (1013 hPa)
2. Wyznaczyć równanie prostej lnΠ = f (1/T).
3. Obliczyć entalpie parowania wody.
4. Przeprowadzić dyskusję błędów.

  CHŁODZENIE - skąd takie rezultaty???
Maksymalna wilgotność, czyli maksymalna ilość pary wodnej w określonej ilości powietrza silnie zależy od temperatury powietrza. Im wyższa temperatura powietrza, tym więcej pary wodnej może się w nim znajdować.

Przekroczenie maksymalnej wilgotności (np. w wyniku obniżenia temperatury powietrza) powoduje skraplanie się pary wodnej. Dlatego właśnie powstaje wieczorna (nocna) rosa. Nagrzane w dzień powietrze może zawierać w sobie dużo pary wodnej, gdy przychodzi noc, powietrze ochładza się i spada przez to maksymalna ilość pary wodnej, która może być w nim zawarta. Nadmiar pary wodnej skrapla się, tworząc na powierzchni ziemi kropelki rosy (zobacz: punkt rosy).

Wilgotność charakteryzuje się na różne sposoby. Najpopularniejsze to:

wilgotność bezwzględna - masa pary wodnej wyrażona w gramach zawarta w 1 m³ powietrza,
wilgotność właściwa - masa pary wodnej wyrażona w gramach zawarta w 1 kg powietrza (powietrza ważonego razem z parą wodną),
wilgotność względna - wyrażony w procentach stosunek ciśnienia cząstkowego pary wodnej zawartej w powietrzu do prężności pary wodnej nasyconej w tej samej temperaturze,
prężność pary wodnej - ciśnienie parcjalne (cząstkowe), wywierane przez parę wodną w powietrzu.

Maksymalna zawartość wody (g/m³) w powietrzu w zależności od jego temperaturyMaksymalna prężność pary (hPa)

E = 6,1078 * 10(T * A) / (T + B)
gdzie T - temperatura w °C

dla temperatur > 0 stopni °C
A = 7,5
B = 237,3
dla temperatur < 0 stopni °C
A = 9,5
B = 265,5
wilgotność bezwzględna (g/m^3) a = 0.8 * (e / (1 + m * t))

wilgotność względna (%) f = e/E*100%

m - współczynnik objętościowego rozszerzania gazów równy 1/273 (0,00366)
e - aktualna prężność pary
E - maksymalna prężność pary
t - temperatura powietrza w °C [1]

Wilgotność względna powietrza 60% oznacza, że powietrze zawiera 60% ilości pary nasyconej, która mogłaby być w nim zawarta w tej temperaturze. Wilgotność 0% oznacza, że w powietrzu nie ma pary wodnej. Powietrze dobrze przybliża gaz doskonały dlatego maksymalna ilość pary może być wyrażona w jednostkach masy, ciśnienia, lub objętości.